News

Co nas czeka w listopadzie?

Najważniejsze zapowiedzi na listopad 2015

Pomimo ochładzającej się pogody, końcówka 2015 roku to dla graczy znacznie gorętszy okres niż ostatnie lato. Sam listopad to czas kilku długo wyczekiwanych premier. W minionych dniach pojawił się już m.in. Need For Speed na konsole i kolejna odsłona Call of Duty, Black Ops III, a na tym okrzyki radości się nie kończą. Wciąż czeka nas wieńczący trylogię StarCraft II: Legacy of the Void, powrót Lary Croft w Rise of the Tomb Raider, ogromny Fallout 4 czy jakże lotny i głośny Star Wars: Battlefront. A w grudniu dojdą do tego m.in. Just Cause 3 i Rainbow Six: Siegie. Powiedzcie, kiedy w to wszystko grać?

StarCraft II: Legacy of the Void

Ci, którzy pamiętają StarCrafta jeszcze ze starych czasów albo i ci, którzy śledzą skrytą pod numerem „II” trylogię od początku, na pewno już dobrze wiedzą, czego po Legacy of the Void można się spodziewać. A spodziewać można się w dużej mierze tego samego co ostatnio, tylko w lepszej i atrakcyjniejszej formie; choć pokuszono się też o pewne mniej lub bardziej kosmetyczne (zależy jak dla kogo) zmiany w gameplay’u.

W Legacy of the Void pokierujemy tajemniczą rasą Protossów pod dowództwem Artanisa. Pierwsza nowość względem poprzednich odsłon polega na tym, że twórcy położyli większy nacisk na dyplomację. Bitwy i starcia wciąż oczywiście będą się toczyć, ale studio Blizzard rozszerzyło wachlarz możliwości w zakresie poszukiwania kompromisów, które często mogą nam pomóc w powstrzymaniu rozlewu krwi.

Nie zmienia to jednak faktu, że rdzeń gameplay’u to stary, dobry StarCraft. Rozbudowywanie bazy, zbieranie surowców, rozwijanie technologii, szkolenie jednostek i zdobywanie militarno-politycznej wyższości swojej rasy nad innymi to wciąż podstawowe, niezmienne już niemal dwóch dekad aspekty rozgrywki. Wszystko wskazuje jednak na to, że misje będą teraz nieco dynamiczniejsze. Na niektórych mapach minerały mogą się okazać rzadkością, a i walczyć będziemy troszkę częściej, tylko w pomniejszych grupkach, co nie pozostanie bez wpływu na naszą taktykę.

SCII Legacy

Poza kampanią, w której musimy pokierować Protossów do zwycięstwa nad pradawnym Xel’nagą, w Legacy of the Void nie zabraknie też siły napędowej StarCrafta II, czyli trybu multiplayer. Mimo że wprowadzono parę drobnych zmian w gameplay’u i interfejsie, żeby nowicjuszom łatwiej szło zapoznawanie się z mechaniką gry, to jednak starzy grandmasterzy nie powinni mieć powodów do obaw. Blizzard nie zapomina o najbardziej oddanych graczach i weterani po raz kolejny będą mogli poczuć się tu jak w domu. Na własnej skórze będzie można się o tym przekonać już 10 listopada.

Zgłoś błąd