News

Pro Evolution Soccer 2012

Pierwszy w Polsce test najnowszej gry od Konami

Tabela faktów pokaż/ukryj

Produkt: Pro Evolution Soccer 2012
Producent: Konami
Wersja językowa: angielska
Zalecany wiek: 3+
Wymagania sprzętowe - minimalne: Intel Pentium IV 2.4 GHz, 1GB RAM, NVIDIA GeForce 6600 lub AMD Radeon x1300
Wymagania sprzętowe - zalecane: Intel Core 2 Duo 2.0 GHz, 2GB RAM, NVIDIA GeForce 7900 lub AMD Radeon HD 2600
Wymagania systemowe: Windows XP/Vista/7

Wojna pomiędzy seriami gier piłkarskich FIFA i PES trwa. Jesienią, po premierach tegorocznych edycji, zapewne rozgorzeje na nowo. Postanowiliśmy zafundować Wam zalążek tej batalii w ramach testu wersji demonstracyjnej produktu Konami. Jest to jednak publikacja o tyle nietypowa, gdyż przygotowana przez dwóch redaktorów – Mateusza – miłośnika serii i Tomasza – sceptyka, który już dawno stracił w nią wiarę. Zapraszamy do lektury naszego recenzenckiego starcia.

Mateusz: W oknie przeglądarki pojawił się pasek pobierania. „PES 2012 DEMO – 0.0/1.2 GB – Pozostało: 30 minut”. Idealny czas na papierosa i kilka sentymentalnych wspomnień związanych ze sztandarowym tytułem od Konami. Pierwsze Pro Evolution Soccer zainstalowałem na swoim komputerze w 2003 roku, wcześniej miałem styczność z tą grą na antycznej już, pierwszej wersji konsoli PlayStation.

Co sprawiło, że stałem się fanem?

Pro Evolution Soccer od początku wydawał mi się grą z większą dozą realizmu niż konkurencyjna FIFA (żeby nie było – w piłkarską serię od EA Sports gram od 1997 roku, czyli wcześniej nawet niż poznałem klawiszowy skrót CTRL + ALT + DELETE). Dla chłopaka, który swoje piłkarskie marzenia przeniósł z podwórka na ekran monitora, ważniejszy niż licencje na wszystkie zespoły, kolorowe koszulki i oryginalne herby klubów, był właśnie realizm. Sposób, w jaki w PES-ie poruszali się piłkarze, składali się do strzałów, walczyli o piłkę – wszystko to urzekło mnie od razu i sprawiło, że FIFA, bez względu na to jak bardzo się starała dogonić (tak, tak, dogonić) grę Konami, zawsze była w tym wyścigu za nią.

Teraz, mimo że zarost na twarzy mógłby sugerować, że z grami komputerowymi już dawno dałem sobie spokój, gram w PES-a codziennie. Ostatnia odsłona gry stała się najlepszą rozrywką, jaką praktykuję ze swoimi znajomymi. Czy od października będziemy spędzać czas z Pro Evolution Soccer 2012? Zobaczmy, co pokaże demo. Pobieranie zakończone.

Ekran powitalny

Tomasz: Muszę przyznać, że byłem lekko podekscytowany na wieść o wypuszczeniu przez Konami dema nowego PES-a. Nie miało to jednak żadnego związku z wielomiesięcznym wyczekiwaniem. Dla mnie seria podupadła trochę na jakości po przejściu na numerację znaną z FIFY. Edycje 2009, 2010 i 2011 nie pokazały się z najlepszej strony – nowy silnik był niedopracowany i w niczym nie przypominał znakomitego gameplayu ze wcześniejszych odsłon. Dlatego – mimo całego sentymentu – siłą rzeczy pozwoliłem dać szansę FIFIE, która od zeszłego roku jest naprawdę świetną wirtualną kopanką na pecety. Tymczasem, instalując demo Pro Evolution Soccer 2012, myślałem sobie, że Konami musi się naprawdę postarać w tym roku, żeby odzyskać fana. Czy tak się stało? Zaraz się przekonamy.

Zgłoś błąd