Amnesty International rezygnuje ze współpracy z NEG
Amnesty International zrezygnowało ze współpracy z Nicolas Entertainment Group, producentem gry Afterfall: InSanity, tym samym odrzucając ponad 60 tysięcy złotych, które bezwarunkowo mogły wpłynąć na konto organizacji.
Pamiętacie jeszcze akcję "Afterfall: InSanity za 1$"? Nietypowa kampania reklamowa ogłoszona 10 października przez Nicolas Entertainment Group nie zdobyła wielkiego zainteresowania ze strony graczy. Polegała ona na tym, że każdy mógł przedpremierowo zamówić grę za kwotę zaledwie 1 dolara. Warunkiem otrzymania gry było osiągnięcie łącznej liczby zamówień na poziomie... 10 milionów. W przypadku nieosiągnięcia takiego wyniku, cała zebrana kwota miała trafić na konto Amnesty International. Jednak - jak się dowiedzieliśmy - organizacja charytatywna zerwała umowę z producentem Afterfall: InSanity. Postanowiliśmy zasięgnąć informacji u źródła:
– Byliśmy bardzo zadowoleni podpisując umowę z Amnesty International. Wiedzieliśmy, że dzięki temu środki (niezależnie od powodzenia akcji) trafią na ważny cel. Niestety, przedstawiciele Amnesty, mimo wcześniejszej zgody, zmienili zdanie i ze względu na zbyt dużą brutalność gry postanowili rozwiązać umowę. Jest to dla nas trudne, bo zawsze chcieliśmy, aby akcja była w pełni przejrzysta. Z tego też względu w specjalnej ankiecie osoby, które zamowiły pre-order, będą mogły wybrać organizację, której zaoferujemy środki - wyjaśnia Patryk Hamerlak z Nicolas Entertainment Group.

W momencie pisania tego newsa, licznik na oficjalnej stronie Afterfall wskazuje 18 817 zamówień, co przenosi się na taką samą kwotę w dolarach. Przy dzisiejszym kursie waluty daje to ponad 60 tysięcy złotych! Tu pojawia się pytanie - czy dla Amnesty International ważniejsza jest nieskazitelna opinia niż środki, które można przekazać na pomoc potrzebującym? To pytanie pozostawiamy bez odpowiedzi, licząc, że przedstawiciele organizacji zabiorą głos w tej sprawie.
Zdaniem autora...
Plus dla Nicolas Entertainment Group za chęć dotrzymania słowa, ale ogromny minus dla Amnesty International. Cenię działalność tej organizacji, ale wobec wyżej opisanych działań ich motywy stają się dla mnie niejasne. Jakby nie patrzeć, 60 tysięcy złotych piechotą nie chodzi, a NEG chciało je przekazać bez żadnych zobowiązań. Czy Amnesty ma na tyle dużo pieniędzy, aby tak wybrzydzać? Nie sądzę.


