News

Koniec z hazardem w CSGO? Valve zabiera głos w sprawie jackpotów

Po wybuchu afery ze znanym portalem hazardowym CSGOLotto w roli głównej oraz licznych pozwach skierowanych w stronę Valve, korporacja odpowiedzialna za platformę Steam oraz jeden z wiodących w esporcie tytułów, Counter Strike, postanowiła działać. Przedstawiciele firmy odcinają się od działalności internetowych stron gamblingowych, choć w całym tym zamieszaniu związanym z hazardem jest kilka istotnych niedomówień.

Valve opublikowało za pośrednictwem strony Steam krótkie oświadczenie informujące o podjęciu działań wzywających właścicieli internetowych stron hazardowych, w których wykorzystuje się przedmioty z CSGO do zaprzestania swojej działalności. Aby jednak rozwinąć ten temat szerzej warto przypomnieć genezę tej historii, która właściwie rozpoczęła się dobrych kilka lat temu, gdy producenci CS’a postanowili wprowadzić do swojego legendarnego dzieła tak zwane skórki - czyli kosmetyczne dodatki, które zmieniają wygląd dostępnych w grze broni. Społeczność otrzymała również możliwość wymieniania się “skinami” oraz handlowania nimi przez platformę Steam za prawdziwe pieniądze. W dość krótkim czasie od pojawienia się tych elementów, w sieci pojawiło się dużo jackpotów - stron, w których kilku graczy dodaje swoje skiny do puli i w wyniku losowania wszystko zgarnia jedna osoba. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych portali tego typu jest CSGOLotto, którego właściciele wywołali początkiem miesiąca ogromną aferę.

Wspomniany jackpot przez pewien czas był mocno promowany przez dwóch dość znanych youtuberów - Toma “ProSyndicate” Cassella oraz Trevora “TmarTin” Martina. Obaj panowie nagrywali filmiki i prowadzili transmisje live, w których grali na CSGOLotto i z dziecinną łatwością wygrywali drogocenne skiny. Sytuacji bliżej przyglądnął się użytkownik YouTuba HonorTheCall - mężczyzna odkrył, że Cassell i Martin to tak na prawdę właściciele popularnego jackpota. Wywołało to ogromną falę komentarzy w świecie Counter Strike’a, właściciele CSGOLotto nagrywając filmy ze swoich szczęśliwych momentów mogli wcześniej zmieniać wartości współczynników prawdopodobieństwa, ułatwiając sobie zwycięstwo. Dwójka bohaterów afery zaprzeczyła wszystkiemu tłumacząc, że niejednokrotnie mówili o tym, że prowadzą portal hazardowy - internauci szybko zdementowali te informacje odkrywając przy okazji, że po całej akcji Cassell oraz Martin zmienili opisy swoich filmików na jasno mówiące, że są szefami Lotto. W wyniku zaistniałej sytuacji wielu użytkowników promowanej strony, którzy przegrali na niej sporo pieniędzy, skierowało swoją frustracje w stronę Valve, zasypując firmę listami a nawet pozwami sądowymi w związku z brakiem reakcji giganta na niesprawiedliwą działalność.

W opublikowanej notce Valve wyjaśnia na jakiej zasadzie działają strony gamblingowe oraz zapowiada, że rozpocznie wysyłanie do ich właścicieli wiadomości wzywających do zaprzestania działalności. Firma ogłosiła także, że nigdy nie czerpała żadnych zysków z jackpotów oraz nigdy nie prowadziła ani nie prowadzi żadnego tego typu portalu. Oświadczenie to jest jednak niespójne, ponieważ Valve nie podaje co dokładnie według jej przedstawicieli kryje się pod pojęciem gamblingu. O sytuacji wypowiedziały się już znane osobistości ze świata CSGO - Tomi “Lurppis” Kovanen, weteran Counter Strike’a 1.6 i esportowy komentator, twierdzi, że deweloperzy powinni rozróżnić gambling od betowania, które cieszy się równie dużą popularnością co jackpoty. Lurppis wspomina także o problemie niepełnoletnich z całego świata, którzy często są wręcz uzależnieni od hazardu w świecie CSGO. Inną osobistością zabierającą głos w sprawie jest Duncan “Thorin” Shields, komentator oraz historyk esportu. W krótkim poście Shields pisze “Nie bardzo rozumiem o co chodzi w tym oświadczeniu, nie ma tu żadnego punktu w którym byłoby wyjaśnienie czym dokładnie jest gambling”. Co więc stanie się ze stronami typu CSGO Lounge? Tego do końca nie wiadomo, miejmy tylko nadzieję, że Valve rozszerzy swoje oświadczenie o wskazanie konkretnych przykładów działania z którymi firma ma zamiar podjąć walkę. Pełną wersję wiadomości od deweloperów znajdziecie TUTAJ.

Zgłoś błąd