News

Dziennik „Polska”: Nasze dane nie są bezpieczne

Dziennikarz „Polski. The Times”, chcąc sprawdzić bezpieczeństwo naszych danych, przeprowadził prowokację dziennikarską, próbując zakupić bazę klientów. Jak się okazuje, w ręce niepożądanych osób może bez problemu wpaść nasz adres, PESEL, numer telefonu i konta bankowego.

Bez trudu zdobył czterotysięczną bazę Commercial Union (za 7 tysięcy złotych). Następnie sprzedał tą bazę agentowi firmy AXA, który zapłacił za nią 10 tysięcy. Jakie są inne średnie ceny? Trudno powiedzieć. Michał Serzycki, generalny inspektor ochrony danych osobowych, mówi dziennikowi: „Dziesięć tysięcy? To wcale nie jest wygórowana oferta. Ceny bywają dużo wyższe w zależności od tego, na ile uniwersalna jest lista. Handel danymi osobowymi kwitnie nie tylko w Polsce, to problem całego świata”.

Przebieg wydarzeń jest podobny – oferent kontaktuje się z klientem przez pośrednika. W pierwszej połowie b.r. policja odnotowała 96 przestępstw przeciwko ustawie o ochronie danych osobowych, za które grozi do 2 lat więzienia.

Jeśli taką bazę przejmie grupa przestępcza, może być niebezpiecznie (pogróżki, próba uzyskać dostęp do kont w banku). Pozostaje mieć nadzieję, ze kary za ujawnianie danych osobowych będą bardziej dotkliwe, a instytucje je przechowujące będą wprowadzać bardziej skuteczne zabezpieczenia.

Zgłoś błąd