News

Zalman MP1000

Dobry, choć niepozbawiony wad produkt

Arsenał gracza pecetowego składa się z dobrego komputera, dopasowanego monitora oraz akcesoriów, w tym między innymi myszki. Ta ostatnia jednak najczęściej potrzebuje dobrej jakości powierzchni, po której możemy ją przesuwać. W dzisiejszej recenzji przyjrzymy się podkładce Zalman MP1000 i rozstrzygniemy, czy jest to produkt odpowiedni dla niezbyt zamożnego gracza.

Bohaterka naszej dzisiejszej recenzji dotarła do naszej redakcji zapakowana w plastikowy blister, co oczywiście pozwala na przyjrzenie się jej jeszcze przed dokonaniem zakupu. Wielu producentów stawia na kartonowe, pełne opakowania, co uniemożliwia sprawdzenie produktu przed zakupem. W kwestii dodatków nie ma o czym pisać – wraz z podkładką nie dostajemy niczego, ale też z drugiej strony nie powinniśmy niczego oczekiwać. MP1000 jest –jak na swój rozmiar – tanim produktem, więc raczej mało prawdopodobne, aby poza podkładką w opakowaniu znajdowało się coś jeszcze.

Zalman MP1000

Produkt Zalmana po wyjęciu z opakowania sprawia bardzo dobre wrażenie . Przede wszystkim podobać się może jednostajny czarny kolor, usatysfakcjonowani powinni być zwłaszcza użytkownicy uczuleni na "jarmarczny" desing. Podkładka prezentuje się stylowo i tradycyjnie zarazem. Jej rozmiar wynosi 400 mm x 300 mm x 3 mm, co sprawia, że nie powinno zabraknąć miejsca nawet osobom lubującym się w graniu na niskiej czułości.

Zalman MP1000

Górna warstwa wykonana z tkaniny o bardzo dużej gęstości splotu już po pierwszym kontakcie "mówi" nam, jak będzie się zachowywać nasza myszka . Włókna zapewniają bardzo dobrą jakość ślizgu i niewielki opór przy przesuwaniu gryzonia.

Zalman MP1000

Producent w żaden sposób nie zabezpieczył krawędzi podkładki, ale – odmiennie niż w przypadku testowanego przez nas już jakiś czas temu Conkora – nie obawiamy się o prucie się włókien w przyszłości. Inna sprawa, że szwy porozmieszczane są tak blisko siebie, że samo prucie się bohaterki naszej dzisiejszej recenzji nie byłoby większym problemem – gęsty splot szybko by ten proces ograniczył.

Zalman MP1000

Przy lewej dolnej krawędzi znalazł się nadruk z nazwą modelu i fantazyjnym logo. Musimy powiedzieć, że to najgorzej wykonany element całej podkładki. Jak widać na załączonym obrazku, cyfra 0 odkleiła się od podkładki, a tego samego bliskie są litery umieszczone nad nią. Wykonanie pozostawia więc wiele do życzenia i aż nie do wiary, że taka wpadka mogła się zdarzyć takiemu producentowi.

Zalman MP1000

Rewers MP1000 to oczywiście guma antypoślizgowa zapobiegająca przemieszczaniu się podkładki po powierzchni, na której się znajduje. W tym przypadku nie mamy oczywiście jakichkolwiek zastrzeżeń, bo faktura i nacięcia są odpowiednie, a gęstość upakowania zdecydowanie przekłada się na stabilność produktu na każdym podłożu.

Bohaterka naszej dzisiejszej recenzji przeszła chrzest bojowy w grach Battlefield 3, Call of Duty Black Ops 2 oraz Civilization V. Pierwsze dwie produkcje to oczywiście świetne shootery, które przyciągają przed ekrany monitorów miliony graczy. Cywilizacji także chyba nie trzeba przedstawiać – to jedna z najpopularniejszych gier strategicznych TBS (tryb turowy). Czym byłby jednak test podkładki bez myszki – komfort pracy na MP1000 sprawdziliśmy przy pomocy trzech gryzoni: A4Tech X-748K, niedawno testowanego przez nas iBox Ghost oraz Steelseries Black Ops 2, której test pojawi już niedługo. Musimy powiedzieć, że – niezależnie od gry – najciekawszym zestawieniem było to, gdzie znajdowała się myszka iBoxa. Nie chcemy powiedzieć, że propozycje A4Tech czy Steelseries były złe, bo szczególnie ta ostatnia działa wyśmienicie i nie robi jej w sumie różnicy, jaka jest powierzchnia podkładki. Z iBoxem zauważyliśmy jednak największy skok jakościowy i ciekawą kompatybilność obu produktów. W skrócie – myszka po połączeniu z MP1000 zyskała więcej niż dwie pozostałe.

W przypadku wszystkich myszek gra w ww. gry – w połączeniu z produktem Zalmana – była bardzo komfortowa. Rzucała się w oczy przede wszystkim świetna jakość ślizgu, choć akurat tutaj gracze mają zdania podzielone – jedni lubią, gdy czuć opór, inni (jak ja) nie mają problemów z "szybkimi" podkładkami. Szczególnie w CoD-zie szybkość ruchu ma ogromne znaczenie, więc to właśnie w tego typu grach podkładka Zalmana będzie sprawować się najlepiej. W przypadku BF3 i Civilization bohaterka naszej dzisiejszej recenzji także dawała radę, ale tutaj szybkość liczyła się mniej, a zdecydowanie większy nacisk położony jest na precyzję.

Zalman MP1000 byłby świetnym produktem, gdyby jakość wykonania wszystkich jego elementów była tak wysoka, jak jakość splotu. Niestety patrząc na nadruk można przez chwilę zastanowić się, czy nie jest to konstrukcja stricte budżetowa. Jeszcze nigdy nie mieliśmy sytuacji, aby oznaczenia graficzne umieszczone na produkcie, które z założenia mają na nim być cały czas, zostały uszkodzone podczas normalnego użytkowania już podczas testów. Strach pomyśleć, co będzie, gdy podkładka spędzi dłuższy czas na naszym biurku.

Podsumowanie zaczęliśmy od negatywnej opinii, ale skończymy na pozytywach. Przede wszystkim należy pochwalić producenta za wysoką jakość splotu oraz ślizgu. W obu przypadkach byliśmy naprawdę pozytywnie zaskoczeni. Podobnie wygląda sprawa z powłoką antypoślizgową umieszczoną na rewersie, jej także nie możemy nic zarzucić.

Podkładka kosztuje mniej więcej 50 zł i – patrząc jedynie przez pryzmat zalet – jest to cena odpowiednia. Inaczej jest, gdy dodamy główną wadę produktu. Tutaj już musicie zastanowić się, jak duże znaczenie ma dla Was wygląd produktu. Decyzja należy do Was.

Plusy Minusy
  • prostota
  • wysoka jakość ślizgu
  • jakość splotu
  • dobrej jakości powłoka antypoślizgowa
  • brak zabezpieczenia krawędzi
  • jakość nadruku
Zgłoś błąd