News

WRC 5 - recenzja

Seria WRC zjechała z obranego dotąd szlaku i podąża nową drogą. Z jakim wynikiem do mety dojedzie piąta odsłona cyku?

W życiu każdego wielkiego kierowcy rajdowego przychodzi wreszcie czas na zmiany. Czy to zmiany zespołu, czy też samochodu - zmiany są konieczne, chociaż nie zawsze wychodzą na dobre. Tak samo jest z najnowszym, sportowym tytułem od studia Kylotonn Games, które postanowiło przygotować dla nas tegoroczne wydanie oficjalnych Rajdowych Mistrzostw Świata w elektronicznej wersji. Seria WRC 5 dostała więc zupełnie nowe tchnienie, ale czy jednocześnie zachowała swoją rajdową duszę?

Podczas gdy tegoroczne Rajdowe Mistrzostwa Świata są już na ostatniej prostej, na rynku gier komputerowych swoją karierę rozpoczęła niedawno piąta odsłona licencjonowanego cyklu WRC. Tytuł wystartował o dziwo przed czasem, co raczej jest rzadkim przypadkiem wśród producentów, czy zatem doczeka się dyskwalifikacji za falstart? Na horyzoncie na razie złych wieści nie widać, ale wszystko okaże się na mecie.

WRC5 1

WRC 5 to nie tradycyjna kontynuacja dość konserwatywnej już serii - tym razem twórcy postawili na rewolucję... Ci twórcy, którzy sami są zupełnie nowi dla cyklu WRC. Do pracy nad projektem zaangażowano boweim po raz pierwszy francuskie studio Kylotonn Games. Zmiany widać na pierwszy rzut oka - nowy model jazdy, zmieniony interfejs, całkowicie inna praca kamery, większe zróżnicowanie stosunku nawierzchni do prowadzenia... I chociaż nie udało pozbyć się nieco psujących wizerunku błędów, już sam wóz Roberta Kubicy zwiastuje nam z okładki tytułu, że będzie się działo! O to właśnie chodzi graczom żądnym sportowych doznań, ale pokolei.

Zgłoś błąd