Retro PC Centre odc. 8 - Mortal Kombat
Mortal Kombat - jak dotąd najstarszy i najbardziej archaiczny tytuł w naszej serii. Czy da radę sprostać współczesnej technologii?
Jakub Jach 11 maja 2015, 01:16
Dzisiejszy odcinek serii Retro PC Centre będzie bardziej retro niż wszystkie poprzednie razem wzięte. Na tapetę wzięliśmy bowiem klasyka wśród klasyków, czyli pierwszą odsłonę kultowej serii Mortal Kombat z 1992 roku. Produkcja ta ma co prawda już ponad dwie dekady na karku, a wcale się nie zestarzała - podobnie jak Liu Kang, który mimo 20 lat więcej wciąż pozostaje krzepkim i zwinnym wojownikiem. Czy po takim czasie tytuł od Midway Games ma jeszcze szansę sprostać konfrontacji na śmierć i życie w turnieju o przetrwanie na rynku?
Narodziny legendy
Od samego początku istnienia gier wideo gracze poszukiwali w nich kilku różnych czynników. Najważniejszym z nich wydaje się po prostu dobra zabawa, którą powinna zapewniać różnorodna rozgrywka. Równie istotny jest sam pomysł, fabuła, jakość wykonania, a także oprawa graficzna i dźwiękowa. Dopiero później pojawiają się takie aspekty, jak możliwość gry sieciowej czy obecność funkcji społecznościowych, pozwalających na dzielenie się z innymi graczami swoimi osiągnięciami w rozgrywce. Zdaje się, że opracowana przez czteroosobowy zespół Midway Games produkcja Mortal Kombat z 1992 nie spełnia w całości żadnego z tych warunków, a mimo to tytuł ten został jednym z największych przebojów ostatniej dekady ubiegłego tysiąclecia. Jak to możliwe?
Wszystko zaczęło się od jednego filmu, znanego u nas pod tytułem Uniwersalny Żołnierz, w którym główne role zagrali Jean-Claude Van Damme oraz Dolph Lundgren. Tutaj u większości znających wspomniany obraz z pewnością zapali się lampka ostrzegawcza - co historia o amerykańskich żołnierzach w Wietnamie ma wspólnego z Mortal Kombat? Otóż okazuje się, że całkiem sporo, gdyż to właśnie z pomysłem adaptacji filmu początkowo wyszli twórcy z Midway Games. Koncepcja deweloperów szybko zaczęła zmierzać w stronę arcade'owej bijatyki, wciąż nawiązując jednak do klimatu klasyków kina z Brucem Lee oraz Van Dammem na czele. Dzięki temu producentom udało się uniknąć pułapki, w którą wpadliby, publikując tytuł bardzo podobny do ówczesnego Street Fightera.
W Mortal Kombat łatwo można wyczuć również nutkę azjatyckiej kultury, co jak najbardziej zgadzałoby się z zamysłem Johna Tobiasa i Eda Boona - głównych producentów tytułu. Ponownie zainspirowani kinowymi obrazami pokroju Zu Warriors from the Magic Mountain czy też The Swordsman finalnie nadali grze mocno stylizowany wygląd i klimat, który dziś jest jednym z najłatwiej rozpoznawalnych w branży. Oczywiście kierując się tym tropem, w rozgrywce nie mogło zabraknąć charyzmatycznej postaci Johnny'ego Cage'a, pozostającego ostoją "amerykańskiego ninja" w serii Mortal Kombat.




