News

Tomb Raider: Legenda

Tabela faktów pokaż/ukryj

Produkt: Tomb Raider: Legenda
Producent: Crystal Dynamics
Wydawca: SCi/Eidos
Dystrybutor w Polsce: Cenega
Data premiery w Polsce: 26 maja 2006
Wymagania sprzętowe - minimalne: procesor 2 GHz, 512 MB RAM, karta graficzna 128 MB (Geforce 5900 lub lepsza), 9.9 GB wolnego miejsca na HDD, Windows 2000/XP

Z perspektywy czasu można powiedzieć, że przekazanie serii Tomb Raider studiu Crystal Dynamics przyniosło oczekiwane rezultaty. Wysoka jakość, satysfakcjonująca sprzedaż, powrót Lary Croft na zasłużony tron królowej gier action-adventure. Co zadecydowało o takim obrocie sprawy? Na pewno siódma odsłona cyklu zatytułowana „Tomb Raider: Legend” i jej niewątpliwe walory (i nie mówię tu, wbrew kosmatym myślom, o biuście Lary...).

Tomb Raider:LegendaTomb Raider:Legenda

Zanim przejdę do najważniejszej części recenzji, chciałbym przybliżyć Czytelnikowi poprzednie odsłony serii. Wszystko zaczęło się w 1996 roku, kiedy to Core Design wydał pierwszą odsłonę cyklu. Produkcja odniosła olbrzymi sukces, co zaowocowało wieloma sequelami. Aż do Angel of Darkness – szóstej już części – Core Design pracowało bezkarnie, powoli zarzynając cudowny cykl. Tomb Raider zatracił swój klimat, duszę, co zostało bardzo źle przyjęte zarówno przez fanów (z większymi wyjątkami), jak i recenzentów (z mniejszymi wyjątkami). Tym samym zakończył się jeden rozdział w „życiu” Lary. Eidos zatrudnił Crystal Dynamic by godnie kontynuował znany cykl.

Tomb Raider:LegendaTomb Raider:Legenda

„Przyszły władca Kamelotu wychowywał się z dala od rodziców. Jego opiekunem był czarodziej - Merlin. To właśnie Merlin podarował królowi Utarowi słynny okrągły stół wraz ze wspaniałym zamkiem. (...)Według jego słów tron należał się temu, który wyciągnie miecz utkwiony w skale i trzymany w niej magiczną siłą.”

Tomb Raider: Legenda (taki tytuł otrzymała polska edycja gry) opowiada historię Króla Artura, dodatkowo urzekając gracza retrospekcjami z życia Lary. Cofniemy się do momentu śmierci mamy Lary, a także do pierwszych ekspedycji archeologicznych młodej pani archeolog. Wszystko cudownie zazębia się z historią króla Morgannwgu i Gwentu, władcy Brytów. Historia przyjmuje coraz poważniejszy obrót, a gracz z coraz większą ciekawością chłonie to co dzieje się na ekranie.

Tomb Raider:LegendaTomb Raider:Legenda

Lokacji jest w sumie siedem. Są to: Boliwia, Peru, Japonia, Ghana, Kazachstan, Anglia, Nepal oraz pojedynek finałowy, który ponownie rozgrywa się w Boliwii. Każdy etap różni się znacząco klimatem oraz sposobem rozgrywki. Jest jednak jedna rzecz łącząca wszystkie poziomy: każdy zrealizowano z wielką pieczołowitością, korzystając jednocześnie z wielu nowoczesnych rozwiązań graficznych. Wielkie wodospady Ghany, piaszczyste podłoża Peru czy zatęchłe lochy muzeum w Anglii – wszystko robi ogromne wrażenie. Wielkie brawa dla grafików. Poziomy przygotowane zostały specjalnie z myślą o – wyjątkowo bogatych – możliwościach ruchowych Lary. Młoda przedstawicielka rodu Croft potrafi skakać, wykonywać piruety, przewroty oraz trzymać się półek skalnych, wszystko z wielką gracją i wdziękiem. Umie także odbijać się od przeciwnika, co owocuje zjawiskiem slow-motion, czyli spowolnienia czasu, w którym bez problemu pozbędziemy się wroga. Autorzy umożliwili nam także korzystanie z linki magnetycznej, PDA, latarki (umieszczonej na biuście Lary, przez co wygląda jakby świecił) oraz apteczek. Ich liczba na lokacji zależna jest od poziomu trudności, jaki wyznaczyliśmy na początku rozgrywki. Nieźle rozwiązano także sprawę sterowania – koniec już z przestarzałym wykorzystaniem klawiatury, teraz używać można także gryzonia. Kamera chodzi wyjątkowo dobrze i płynnie, więc sterowanie Larą dostarcza wielu przyjemności...

Tomb Raider:LegendaTomb Raider:Legenda

„Artur postąpił zgodnie z poleceniem i wyciągnął utkwiony w skale Miecz Anglii. Wtedy dowiedział się, że według legendy powinien zostać królem. (...) Pogrążony w czarnych myślach Artur szedł brzegiem jeziora, gdy wynurzająca się z wody ręka podała mu jego nowy oręż - słynny miecz, Excalibur.”

Nieco gorzej jest w kwestii wspomnianego już poziomu trudności oraz czasu potrzebnego na ukończenie gry. Zacznę od tej drugiej kwestii – na najniższym poziomie trudności, Legenda wycięła mi 7 godzin z życiorysu. Jak na współczesne standardy – wystarczająco. W porównaniu z poprzednimi odsłonami – bardzo mało. A wszystko przez poziom trudności, który nie przyprawił by o ból głowy średnio rozgarniętego dziesięciolatka... I nie mówię tu tylko o walce z obdarzonymi niskim IQ przeciwnikami Lary (zabrakło zwierząt, bo pieklili by się obrońcy ich praw). Nawet zagadki ograniczono tylko i wyłącznie do wykorzystywania elementów otoczenia, co sprawia, że rozgrywka jest wyjątkowo nie stresująca. Ale czy tego oczekiwali fani? Wchodząc na rozmaite fora dyskusyjne spotkałem się z wieloma opiniami. Jednak na wielu z nich chwalono możliwość odblokowania specjalnych bonusów. Wystarczy zbierać podczas grania sprytnie porozmieszczane artefakty, co owocuje dostępem w menu głównym do strojów, obiektów leveli, filmików, rysunków promocyjnych czy kodów. Gratka dla każdego fana oraz pretekst do ponownego przejścia produkcji (ja sam ukończyłem ją trzy razy...).

Strona: 1 2 Następna
Zgłoś błąd