PS4 dołącza do listy platform na których odpalimy System Shocka
Kiedy crowdfundingowa kampania na rzecz remake'a pierwszej części System Shocka rozpoczęła się końcem czerwca, ludzie ze studia Nightdive mówili o tylko dwóch platformach, na które trafić miała gra – konsole Xbox One oraz komputery PC. Dzisiaj wiemy już, że producenci stworzą również wersję na PlayStation 4.
Informację o zawarciu umowy z producentem PlayStation 4 podał dyrektor zespołu odpowiedzialnego za remake System Shocka, Jason Fader. W aktualizacji zamieszczonej na Kickstarterze napisał o pomyślnym zakończeniu rozmów z firmą Sony. „Kiedy ruszyliśmy z kampanią crowdfundingową, wsparcie PS4 było jedną z możliwości, ale przez długi czas nie rozmawialiśmy na ten temat z Sony” przyznaje producent. „ (…) po wielu tygodniach i ogromnej ilości przesłanych maili między nami i Sony, możemy oficjalnie przygotować System Shocka pod PlayStation 4!”dodaje Fader. Studio zapowiada, że gra trafi na wspomniane konsole początkiem 2018 roku. To jednak nie koniec dobrych wiadomości dla wszystkich tych, którzy bacznie obserwują poczynania Amerykanów – zespół producentów powiększył się bowiem o grono doświadczonych pracowników, którzy mieli okazję współtworzyć takie dzieła jak Fallout czy Planetside. Wszystko wskazuje więc na to, że popularny w latach 90. FPS jest w dobrych rękach.
Firma wierzy również, że zgoda Sony na wydanie dzieła pod PS4 ściągnie jeszcze więcej darczyńców do wciąż otwartej kampanii na Kickstarterze. Jej autorzy zebrali od czerwca ponad milion dolarów, a licznik wciąż nalicza kolejne darowizny. Pomoże to deweloperom osiągnąć postawione cele, którymi było między innymi wyprodukowanie gry na PlayStation 4, a także systemy operacyjne Linux i komputery Mac. Jak pomóc ludziom z Nightdive Studios w tworzeniu odświeżionego System Shock? Najprościej - wpłacając dowolną kwotę na rzecz projektu poprzez portal crowdfundingowy. Jeśli zdecydujecie się wpłacić co najmniej 100 zł, otrzymacie dostęp do pełnej wersji gry zaraz po jej premierze. Ci najbardziej zdeterminowani mogą przelać 40.000 zł, gwarantując sobie autografy producentów na edycji kolekcjonerskiej, 30 cyfrowych kopii gry i kilka innych bajerów w tym wyjście na wspólną imprezę z zespołem deweloperów. Tytuł udostępniono póki co w demonstracyjnej wersji pre-alfa, jednak pamiętajcie, że w trakcie zabawy możecie trafić na sporą ilość błędów utrudniających rozgrywkę. Gra zadebiutować ma końcem 2017 roku.


