Mikropłatności w grze H1Z1 powodem niezadowolenia graczy
Nowa gra od Sony – H1Z1 okazała się dla wielu graczy rozczarowaniem, ze względu na pojawiające się mikropłatności. Gra nie miała działać na zasadzie pay-to-win, okazuje się jednak, że nie dość, że za dodatkowy ekwipunek trzeba zapłacić prawdziwymi pieniędzmi, to jeszcze nasz zakup może zostać skradziony podczas gry.
H1Z1 to gra rozgrywająca się w czasach apokalipsy i strasznych zombie. Mówiąc krótko, jest to walka o przetrwanie. Aby przeżyć, potrzebna jest dodatkowa broń, amunicja itp., za którą jednak trzeba dodatkowo zapłacić. Jednak nie tylko to wzburzyło graczy. Gdy zapłacimy za dodatkowe wyposażenie, z samolotu prosto pod nogi bohatera spada skrzynka z jego zakupem. I tutaj pojawia się problem – spadająca przesyłka jest widoczna z dużej odległości i może stać się cennym łupem dla innych graczy czy też zombie, a sam bohater może zostać zabity zanim zabierze przedmioty. Taka sytuacja może stanowić zachętę dla innych graczy, którzy zamiast samemu kupić potrzebną broń będą woleli po prostu ukraść ją komuś kto za nią zapłacił.
Zamysł autorów był chyba nieco inny, Ci próbowali wprawdzie polemizować z zarzutami, jednak ostatecznie zaproponowali zwrot poniesionych kosztów osobom, które zakupiły grę przed 16 stycznia. Te mają czas na upomnienie się o wydane pieniądze do przyszłego poniedziałku, czyli 26 stycznia.



