Greed: Black Border
Odmieniamy słowo "nuda" przez wszystkie przypadki
Krystian Machnik 19 stycznia 2012, 14:13
Tabela faktów pokaż/ukryj
| Produkt: | Greed: Black Border |
| Producent: | Clockstone Studio |
| Wydawca: | Headup Games |
| Dystrybutor w Polsce: | PLAY Sp. z o.o. |
| Wersja językowa: | Polska kinowa |
| Data premiery na świecie: | 26 listopada 2009 |
| Data premiery w Polsce: | 02 sierpnia 2010 |
| Zalecany wiek: | 16+ |
| Wymagania sprzętowe - zalecane: | Procesor 3.4 GHz Pentium 4 lub Athlon 64 3600+, 1 GB RAM, karta graficzna 128 MB z PixelShader 2.0, 2GB HDD |
| Wymagania systemowe: | Windows XP/Vista/7 |
Klasyczny RPG akcji przede wszystkim powinien charakteryzować się wartką akcją, wciągającą rozgrywką i gameplayem pozwalającym zapomnieć o otaczającej nas rzeczywistości. Tego typu gry są zwykle dość proste, bowiem korzystają z utartych schematów, zwykle nie zawierają żadnych rewolucyjnych rozwiązań, a ponadto nie oczekuje się po nich grafiki z kosmosu. Czy więc da się spartolić taką produkcję? Austriacy z Clockstone Studio udowadniają, że można nawet więcej.
Greed: Black Border to gra studia Clockstone mieszczącego się w austriackim Innsbrucku wydana pod koniec listopada 2009 roku, czyli w najgorętszym okresie branży gier. Schyłek roku jest bowiem dla twórców tym, czym dla rolników żniwa. Bliskość świąt Bożego Narodzenia i zimowej przerwy sprawia, że ludzie wyjątkowo chętnie przeznaczają swoje ciężko zarobione pieniądze na produkty, które mają im służyć wyłącznie do rozrywki. W listopadzie oraz grudniu każdego roku miejsce mają premiery największych, najdroższych i najbardziej wyczekiwanych gier, a mimo to ten niewielki producent postanowił z nimi konkurować. Tak odważny krok może sugerować tylko jedno – uwierzyli w swoje dzieło, myśleli, że sobie poradzi i będzie w stanie konkurować z dziesiątkami innych tytułów. Niestety, BARDZO się mylili…
Gdyby producent potrafił spojrzeć na grę obiektywnie, obawiałby się o nią nawet w najgorszym sezonie ogórkowym 100-lecia. Zasadniczy problem polega na tym, że w trakcie procesu produkcji twórcy zapomnieli, co chcieli stworzyć. Greed to przedstawiciel klasycznych gier akcji z rzutem izometrycznym oraz ubogimi elementami zapożyczonymi z gier RPG. Tego typu produkcje charakteryzują się szybką oraz wciągającą akcją i dokładnie tego można się spodziewać patrząc na zdjęcia z Greed. Niestety tutaj tego nie znajdziecie, bo to jedna z najwolniejszych i najnudniejszych gier, jakie miałem (nie)przyjemność testować. Po każdorazowej sesji z Greed ma egzystencja traciła sens, zaczynałem się zastanawiać, ilu graczy popełniło samobójstwo po zagraniu w to coś i czy sam nie powinienem tego zrobić. Wysysała ze mnie cały humor i bezlitośnie odbierała mi chęć robienia czegokolwiek – tak bardzo, że nie chciało mi się nawet nic nie robić. Ah, czarne są myśli me…
Mówiąc prościej – Greed: Black Border jest po prostu nieprawdopodobnie monotonny. Właściwie to wyjaśnijmy sobie jedno – to nie jest gra, tylko aplikacja komputerowa, która w pierwotnych założeniach miała być grą, ale jej twórcy zapomnieli o definicji tego słowa. W tym czymś nie ma ani krzty rozrywki i jest to niezdolne do sprawiania przyjemności.



