Ace Combat Assault Horizon [PC]
Latanie nie tylko dla orłów
Adrian Kotowski 16 lutego 2013, 08:00
Zręcznościowe gry lotnicze to do niedawna głównie domena graczy konsolowych. To właśnie na konsolach pojawiła się jedna z najlepszych serii tego typu – Ace Horizon. W dzisiejszej recenzji zasiądziemy za sterami najnowocześniejszych myśliwców w kolejnej odsłonie tej popularnej marki – tym razem Assault Horizon dotarł także do wygłodniałych podniebnych akrobacji posiadaczy komputerów osobistych. Czy nowa odsłona gry od Namco Bandai dała radę, czy może lepiej wrócić do starego dobrego HawkX Ubisoftu? Zajrzyjcie do najnowszej recenzji na łamach naszego portalu i przekonajcie się sami.
Ace Combat od zawsze celowało w graczy uwielbiających zarówno symulatory, jak i nieco bardziej arcade’owe gry lotnicze. To właśnie wymieszanie w odpowiednich proporcjach elementów obu gatunków sprawiło, że gra była rozpoznawalna i na swój sposób wyjątkowa. Kolejny Ace Combat o podtytule Assault Horizon nastawiony został głównie na czystą zabawę płynącą z latania i niszczenia maszyn wroga. Symulatora jest tu niewiele, co uważam za bardzo dobre posunięcie – jeśli ktoś pragnie wymagających potyczek, musi albo zaopatrzyć się w inny tytuł, albo po prostu zmienić poziom trudności.
Nie jest jednak tak, że strącanie wrogich maszyn przychodzi nam z niesamowitą łatwością – wszystko zależy od tego, czym latamy, czym latają oponenci, jaką posiadamy broń oraz jak dobrze znamy swoją maszynę. Assault Horizon, mimo przynależności do gatunku arcade, kładzie jednak nacisk na „oblatanie” swojej maszyny. Widoczne jest to szczególnie przy późniejszych misjach, gdzie często musimy się bardzo mocno skupić – od zwykłej walki w przestworzach z tradycyjnym mięsem armatnim, przez walki z nieco bardziej ogarniętą ekipą, po bossów mających naprawdę ogromne umiejętności.
Zadania są zróżnicowane i – jak na dobrą grę o bitwach powietrznych przystało – nie usypiają. Dynamika walk stoi na odpowiednim poziomie, niezależnie od tego, czy pilotujemy jeden z kilkunastu myśliwców, czy wcielamy się w pilota helikoptera/operatora działka na jego pokładzie, czy w końcu nie spuszczamy bomb z ogromnego bombowca. W każdym z tych przypadków musimy być cały czas czujni, często jeden błąd oznacza powrót do punktu kontrolnego. Te są jedną z głównych wad produkcji – wydaje się, że producent w niektórych przypadkach podszedł do tematu zbyt optymistycznie, przez co niekiedy musimy powtarzać dość duży fragment misji.
Feeling lotu jest czysto arcade’owy, nie można tego nazwać w żaden inny sposób. Tym niemniej gra na czymś innym niż pad jest mordęgą i katorgą porównywalną ze spłonięciem na stosie. Jeśli nie macie pada/joysticka, to od razu możecie sobie darować nowe Ace Combat, szkoda Waszych nerwów. Jeśli jednak macie, to bardzo szybko odnajdziecie swój rytm, sterowanie jest intuicyjne i przejrzyste, gracz wie co, kiedy i po co ma nadusić, aby wykonać daną operację. Dla mniej wprawnych przygotowano automatyczną asystę, która pomoże głównie w nieroztrzaskaniu się o ziemię i ustabilizowaniu maszyny podczas kręcenia beczek.
Gra o lataniu i fabuła – spytałbym: „po co?”, ale akurat w Ace Combat Assault Horizon ten aspekt nie wygląda najgorzej. Mamy zwroty akcji, mamy spisek, zemstę i ogromne zagrożenie ze strony kilku naprawdę złych ludzi. Mamy też kilku bohaterów, w których się wcielamy, których losy są ciekawym tłem dla głównego wątku. Ten tylko na pierwszy rzut oka skupia się na niedopuszczeniu do „wielkiego bum”. Pokazuje przede wszystkim walkę między dwoma asami lotnictwa, walkę, z której tylko jeden z nich może wyjść żywy. To także walka z samym sobą, ze swoimi słabościami i strachem. Niby gra o lataniu, a jakie przesłanie – no proszę.
Porty konsolowe mają zwykle to do siebie, że dużo lepiej na PC niż na konsoli nie wyglądają. Z grą Namco Bandai jest podobnie – już sama ilość ustawień w opcjach gry woła o pomstę do nieba. Graficznie Ace Combat ustępuje większości gier, które widzieliście w ubiegłym roku. Nie jest to jednak tak wielki problem, jakby się na pierwszy rzut oka wydawało. Do ubogich jak mysz kościelna tekstur podłoża można się przyzwyczaić, podobnie z samolotami wrogów – te latają tak szybko, że i tak w sumie niespecjalnie się możemy im przyjrzeć. Nasza maszyna wcale nie wygląda lepiej, ale akurat w tym przypadku popracowano nad teksturami, przez co prezentuje się znośnie, nie ładnie, ale właśnie znośnie. Assault Horizon ma także w miarę ciekawe przerywniki filmowe, które od razu przywołują na myśl japońskie kreskówki o zachodnim świecie – design postaci jest specyficzny, charakterystyczny dla Azjatów. Ja nie mam z tym problemu, choć jestem świadomy, że wielu osobom może się to nie spodobać.
„Latać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej” – ten nieco przerobiony cytat z piosenki Jonasza Kofty idealnie pasuje do Ace Combat Assault Horizon. Ta gra potrafi sprawić masę frajdy tym mniej i tym bardziej obeznanym ze sztuką wirtualnego latania. Co ważne, samo latanie nie jest jedynie sztuką dla sztuki, mamy jasno określony cel, motywacje bohaterów, wiemy, po co to robimy. Niszcząc wrogie jednostki naprawdę czujemy się nagrodzeni, to bardzo pozytywny aspekt, który w dużym stopniu przekłada się na nienajgorszą grywalność tytułu.
Kuleje nieco grafika i czasem sztuczna inteligencja. Irytujące mogą być dla wielu etapy, które trzeba będzie powtarzać po kilka razy. Taka jest jednak specyfika tej gry – jedni ją za to uwielbiają, inni nienawidzą. Ja natomiast ani nie uwielbiam, ani nie nienawidzę. Produkt spełnił moje oczekiwania i polecam go Wam, szczególnie gdy lubicie się dobrze odstresować (czy może wręcz przeciwnie) po dniu ciężkiej pracy. Niszczenie rosyjskich maszyn, naloty, ochrona danych terenów – wszystko może się podobać. Gra zasługuje na naszą rekomendację, której – jak zapewne wiecie – słabym grom nie przyznajemy.
| Plusy | Minusy | Ocena końcowa |
|---|---|---|
|
|
85% |
Opisany powyżej produkt został uhonorowany przez nas odznaczeniem Rekomendacja PC Centre. Przyznajemy je jedynie produktom naprawdę wysokiej jakości, których zakup bez obaw możemy polecić Wam, drodzy Czytelnicy.

![Ace Combat Assault Horizon [PC]](http://forum.pccentre.pl/uploads/gallery_8505_1226_425118.jpg)
![Ace Combat Assault Horizon [PC]](http://forum.pccentre.pl/uploads/gallery_8505_1226_251112.jpg)
![Ace Combat Assault Horizon [PC]](http://forum.pccentre.pl/uploads/gallery_8505_1226_469060.jpg)
![Ace Combat Assault Horizon [PC]](http://forum.pccentre.pl/uploads/gallery_8505_1226_1025640.jpg)
![Ace Combat Assault Horizon [PC]](http://forum.pccentre.pl/uploads/gallery_8505_1226_585370.jpg)
![Ace Combat Assault Horizon [PC]](http://forum.pccentre.pl/uploads/gallery_8505_1226_96845.jpg)
![Ace Combat Assault Horizon [PC]](http://forum.pccentre.pl/uploads/gallery_8505_1226_720229.jpg)

