World of Warcraft: WotLK
Ciąg dalszy historii toczącej się w Azeroth...
Jacek Szywała 20 lutego 2008, 17:11
Tabela faktów pokaż/ukryj
| Produkt: | World of Warcraft: Wrath of the Lich King |
| Producent: | Blizzard Entertainment |
| Wydawca: | Vivendi Games |
| Dystrybutor w Polsce: | CD Projekt |
| Data premiery na świecie: | 13 listopada 2008 |
| Data premiery w Polsce: | 13 listopada 2008 |
| Zalecany wiek: | 12+ |
| Wymagania sprzętowe - minimalne: | procesor 800 MHz, 1 GB RAM, karta grafiki 64 MB (GeForce 5700 lub lepsza), Windows 2000/XP |
| Informacje dodatkowe: | wymaga podstawowej wersji gry oraz dodatku Burning Crusade |
WoW. Ten, kiedyś jednoznaczny skrót przestał kojarzyć się z wyrażeniem zachwytu nad czymś. Od trzech lat WoW znaczy dla graczy MMORPG tylko jedno – World of Warcraft. Produkcja Blizzarda wstrząsnęła sceną MMO rozbudowanym światem, postaciami, klimatem oraz grywalnością. Świadczą o tym miliony sprzedanych egzemplarzy, miliony abonentów oraz niezliczona ilość fansite’ów. Seria Warcraft towarzyszyła posiadaczom pecetów praktycznie od początku, a wszystko wskazuje na to, że towarzyszyć im będzie jeszcze długo. Nie tak dawno temu programiści Blizzarda zachwycili fanów serii pierwszym dodatkiem do World of Warcraft, a już wielkimi krokami nadciąga drugie rozszerzenie.
Słowo wstępu
World of Warcraft: Wrath of the Lich King nawiązuje do historii przedstawionej graczom w grze strategicznej Warcraft III. Fani na pewno wiedzą, że Arthas, Rycerz Śmierci i były Palladyn stał się Królem Liczem łącząc własne „ja” z duszą Ner’zhula uwięzioną w Tronie Mrozu. Siedząc na tronie, kiedy jego przeciwnicy i wszyscy bohaterowie zajęci byli poznawaniem Outlandów, obmyślił demoniczny plan, którego celem jest przejęcie władzy nad światem. Już wkrótce herosi będą zmuszeni skierować swój wzrok w stronę krainy leżącej daleko na północy, nazwanej Northrend…
Co czeka śmiałków w Północnych Krainach
Na tych, którzy zdecydują się zakupić , czekają przede wszystkim nowe lokacje, które wielkościowo i ilościowo nie odbiegają zbytnio od Outlandów. Całość dostępna od 68 poziomu postaci prezentuje się ciekawie.

Wszyscy, którzy odważą się wyruszyć do Northrend, trafią do jednej z dwóch lokacji początkowych. Pierwszą z nich jest Howling Fjord, kraina pełna ośnieżonych wzgórz i małych lasów, w której mieszkańcy prowadzą nieustanną wojnę z vrykulami. Vrykule wyglądają jak przerośnięci ludzie, przypominający barbarzyńców, którym przewodzi król Ymiron. Lokacja jest o wiele bardziej przyjazna dla członków Przymierza, których osiedli na mapie jest więcej (w tym osiedle nowej rasy – Żelaznych Krasnoludów). Horda w Howling Fjord posiadać będzie jedną wioskę – New Agamand. Druga z lokacji startowych to Borean Tundra, bardzo podobna pod względem budowy do Howling Fjord. Tutaj sprawa ma się odwrotnie – to Horda posiadać będzie więcej swoich wiosek i pomniejszych miasteczek, a Przymierze dorobi się tylko kilku chałupek. Bohaterowie, którzy swoje kroki skierują w stronę Borean Tundra poznać będą mogli aż dwie nowe przyjaźnie nastawione rasy: morso-podobne humanoidalne istoty zwane Tuskarrami oraz przodków wielkich Taurenów, porośniętych gęstym futrem, Taunka.

Poza tymi dwoma lokacjami na śmiałków czeka wiele, wiele więcej. Puszcza Grizzly Hills opanowana przez furbolgów, lodowe pustkowia Dragonblight, pełna ruin i lodowych Trolli lokacja Zul’Drak oraz moc innych, równie ciekawych map. W każdej z nich gracze przetestować będą mogli nowe instancje, a także będą musieli stoczyć bój z nowymi rodzajami potworów.
Nowy produkt Blizzarda to nie tylko rozszerzenie terenów Azeroth. To także unikatowe przedmioty, ulepszenia do walk PvP (player vs player) w postaci maszyn oblężniczych i budynków, które można zniszczyć. A co najważniejsze - drugi dodatek to również pierwsza klasa heroiczna.
Każda z postaci będzie mogła stanąć w służbie Króla Licza Arthasa przyjmując miano Rycerza Śmierci. Zły Palladyn zakuty w najcięższe zbroje walczyć będzie przy pomocy jedno- lub dwuręcznych broni w postaci mieczów oraz toporów. Wykorzystywać będzie magię runiczną, dotąd niespotykaną w świecie Warcrafta. Co ważne, sługus Króla Licza nie będzie mógł używać tarcz.
Oczywiście Death Knightem nie będzie można zostać od pierwszego poziomu. Według zapowiedzi Blizzarda o klasę heroiczną może się starać postać o poziomie 55-70. Po wykonaniu szeregu questów i tysiącach zabitych potworów na koncie gracza pojawi się nowa postać o lewelu, rasie i wyglądzie takim samym jak postać, którą gracz wykonywał zadania na Rycerza Śmierci.
Nowa klasa to także nowe czary i umiejętności, które czynią z niej naprawdę potężną broń w walce zarówno PvE (player vs environment), jak i PvP. Jedną z ciekawych zdolności jest przyzywanie do pomocy małego oddziału ghuli, który walczyć będzie do upadłego u boku czempiona Króla Licza. Czary z trzech szkół magii runicznej (Blood, Frost oraz Unholy) głównie zadają obrażenia, ale w szerokim asortymencie występują także klątwy, znacznie osłabiające oddziały wroga.

Jak możecie sami przeczytać nowy „czarny charakter” serwowany graczom przez Blizzarda jest ciekawą, rozbudowaną postacią. Pozostaje tylko pytanie, czy nie będzie on zbyt silny w stosunku do klas nie-heroicznych…


