SpellForce 2: Czas Mrocznych Wojen
Samuel Suder 16 września 2006, 11:27
Tabela faktów pokaż/ukryj
| Produkt: | SpellForce 2: Czas Mrocznych Wojen |
| Producent: | Phenomic |
| Wydawca: | JoWood |
| Dystrybutor w Polsce: | CD Projekt |
| Wersja językowa: | polska (kinowa) |
| Data premiery na świecie: | 7 kwietnia 2006 |
| Data premiery w Polsce: | 18 sierpnia 2006 |
| Zalecany wiek: | 12+ |
| Wymagania sprzętowe - minimalne: | Pentium 4 3 GHz, 1 GB RAM, karta grafiki 256MB (GeForce 6600 lub lepsza), 5 GB HDD, Windows 2000/XP |
2 w 1. Wash and go. Telewizja każdego dnia bombarduje odbiorcę tego typu sloganami reklamowymi. Okazuje się jednak, że przedziwna moc, tkwiąca w dwóch połączonych ze sobą elementach, działa nie tylko w przypadku szamponów. Doskonale sprawdza się ona na przykład w grach komputerowych. RPG i RTS? Dlaczego nie...
Do podobnych wniosków doszli twórcy gry SpellForce, czego efektem była niezwykle udana hybryda wyżej wymienionych gatunków, która podbiła serca graczy na całym świecie. Idąc za ciosem, programiści z Phenomic kilka miesięcy temu przygotowali część drugą. Wystarczyło zaledwie kilka miesięcy (z tego co pamiętam cztery), żeby tytuł ten zawitał także do Polski. Czego zatem może spodziewać się gracz w naszym kraju po otwarciu opakowania ze SpellForce 2: Czas Mrocznych Wojen? Nie będę owijał w bawełnę i od razu napiszę, że niespodzianki (tadam!). Ale, jak to w bajkach bywa, niespodzianki są dwie – dobra i zła. Ja może zacznę od tej dobrej.
Sposób wydania gry przez firmę CD Projekt zasługuje na szcze gólne brawa. Oto bowiem obok samej gry i tekturowej obwoluty na pudełko dystrybutor zafundował Ci gratis (tak się tylko mówi, tak naprawdę cena jest wliczona w koszty, ale nie będę psuł przecież zabawy) pierwszą część gry, obszerny stusiedemdziesięciostronicowy, drukowany na papierze kredowym poradnik i ładną instrukcję, a całość zapakował w efektowne opakowanie tekturowe, zamiast oklepanego pudła typu DVD. Bingo! Brakuje jeszcze tylko płytki z rewelacyjnym skądinąd soundtrackiem, ale nie będę przecież narzekał! Jest ekstra i przyznam szczerze, że poczułem się mile zaskoczony. Do czasu jednak...



