News

Driver: San Francisco

Wykorzeni konkurencję?

Tabela faktów pokaż/ukryj

Produkt: Driver: San Francisco
Producent: Ubisoft
Wydawca: Ubisoft
Dystrybutor w Polsce: Ubisoft
Data premiery na świecie: I kwartał 2011
Data premiery w Polsce: I kwartał 2011
Zalecany wiek: 12+

Wdrożenie „grand theft autyzmu” do cyklu Driver niezbyt się udało, ba – zaszkodziło serii wykreowanej przez studio Reflections Interactive. Ekipa odpowiedzialna za sagę wyciąga wnioski i wyposaża „piątkę” w to, co spopularyzowało pierwszą część marki, rezygnując przy tym z niektórych rozwiązań charakteryzujących sandboksy.

Uśniemy z wrażenia?

Pod względem fabularnym Driver: San Francisco jest... dziwny. W grze ponownie wcielimy się w postać Johna Tannera, a dokładniej – uwaga! – w jego wyimaginowanego odpowiednika, który po wydarzeniach wieńczących trzecią odsłonę cyklu zrodził się w głowie uśpionego herosa. Oniryczne perypetie mają orbitować wokół pojedynku protagonisty z jego odwiecznym antagonistą – niejakim Charlesem Jericho. Nie wiadomo na 100 proc., czy poza wyzwaniami rozgrywającymi się w sferze snu znajdziemy w grze etapy toczące się w trybie rzeczywistym.

Biorąc pod uwagę teoretyczne fundamenty historii, można stwierdzić, że twórcy mimo wszystko poszli na łatwiznę. Taki zabieg fabularny jednak zmyślnie uzasadnia inne niekonwencjonalne rozwiązanie...

Screen z gry Driver: San Francisco

The Wheelman2

...nazwane Shift. Dzięki niemu w trybie ekspresowym wcielimy się w innego uczestnika ruchu siedzącego za kółkiem, by móc – przykładowo – szybciej dogonić uciekiniera bądź po prostu migiem porzucić rozlatujący się wehikuł. Po aktywacji tego mechanizmu czas radykalnie zwolni, a kamera „pofrunie” do góry – perspektywa upodobni się do tej z lotu ptaka. Wówczas siedzący przed monitorem będzie miał kilka chwil na wybranie najbardziej odpowiadającego mu auta znajdującego się w pobliżu przeprowadzania akcji (w czym pomogą na bieżąco wyświetlane statystyki pojazdów). Po aktywacji gracz w płynny sposób zacznie kierować „porwanym” czterośladem.

Tego typu – ale w zdecydowanie bardziej realistycznej formie – rozwiązania mogliśmy zobaczyć w The Wheelman. Przez większość odbiorców zostały one nad wyraz ciepło przyjęte, te zaimplementowane w nowej odsłonie cyklu Driver powinny być równie satysfakcjonujące – wszak dzięki Shiftowi będziemy mogli również efektownie blokować drogę rywalom. A czy jest coś bardziej uśmiechodajnego w tego rodzaju produkcjach od skierowania potężnej cysterny w maskę rozpędzonej fury, której kierowca goni herosa?

Strona: 1 2 Następna
Zgłoś błąd