Colin McRae: DiRT 2
„Brudasek” powraca
Mateusz Stanisławski 11 maja 2009, 16:40
Tabela faktów pokaż/ukryj
| Produkt: | Colin McRae: DiRT 2 |
| Producent: | Codemasters Software |
| Wydawca: | Codemasters Software |
| Dystrybutor w Polsce: | Codemasters Software |
| Data premiery na świecie: | 8 września 2009 (wersja na konsole PlayStation 3 i Xbox 360), grudzień 2009 (wersja na PC) |
| Data premiery w Polsce: | 10 września 2009 (wersja na konsole PlayStation 3 i Xbox 360), grudzień 2009 (wersja na PC) |
Najbliższe miesiące dla fanów wyścigów komputerowych zapowiadają się niebywale interesująco. Fuel, Need for Speed Shift i Colin McRae: DiRT 2 – każdy z tych tytułów sprawia, że fani wirtualnych czterech kółek z ekscytacji nie mogą usiedzieć spokojnie na miejscu. Tym razem przyjrzymy się bliżej nowej odsłonie cyklu sygnowanego nazwiskiem szkockiego kierowcy rajdowego.
Jeszcze więcej szaleństwa
Pierwszy DiRT oferował dwa rodzaje zawodów – tzw. rajdy płaskie oraz wyścigi typu off-road. Nie inaczej będzie w „dwójce”, przy czym zmagania stricte terenowe będą tym razem stanowiły zdecydowaną większą część kampanii dla pojedynczego gracza. By tego typu zawody były jak najbardziej widowiskowe i dopieszczone pod każdym względem, do prac nad produkcją zatrudniono kilku specjalistów od ekstremalnej jazdy na czterech kółkach, na przykład Kena Blocka – amerykańskiego rajdowca z zespołu Subaru Rally Team USA. Mało kto jest w stanie pomóc twórcom gry realistycznie odwzorować skoki samochodem w takim stopniu jak osoba, która pokonała w powietrzu dystans ponad 200 metrów po najechaniu czterokołowcem na specjalną rampę w... nowozelandzkim Snow Parku.
Tryb single player będzie znacząco różnił się od tego z Colin McRae: DiRT. Kampania będzie skonstruowana podobnie jak w poprzednich wyścigach firmy Codemasters, Race Driver: GRID – czyli istotą zabawy będzie nie tylko wygrywanie imprez sportowych na całym świecie, ale również dbanie o reputację zespołu, którego barwy reprezentujemy. Konieczne więc będzie nawiązywanie kontaktów ze znakomitościami środowiska rajdowego, między innymi wspomnianym Kenem Blockiem. Startując w organizowanych przez nich imprezach sportowych, będziemy mogli zdobyć unikalne nagrody, dzięki którym wspomożemy swoją ekipę. Wzbogacenie kampanii o wątki fabularne, jak pokazał Race Driver: GRID, to całkiem niezły pomysł i z pewnością spodoba się dużej rzeszy odbiorców.
Oprócz tradycyjnych wyścigów z punktu A do B w grze znajdą się zawody, podczas których będziemy wykonywać efektowne ewolucje autami. Twórcy jeszcze nie podali żadnych szczegółów na temat tych zmagań, ale z pewnością wykonywanie trików urozmaici główny tryb gry, którego lwią część stanowić będą różnej maści rajdy.
Kołem po mapie
Dotychczas studio Codemasters ujawniło tylko część lokacji, po jakich będziemy się ścigać. Pewne jest, że usiądziemy za kółkiem na torach w Anglii, Stanach Zjednoczonych, Chile, Chorwacji, Chinach i Malezji. Możliwe, że wśród tras, które nie zostały jeszcze oficjalnie zaprezentowane, są jakieś ulokowane w Maroko – w krótkim teaserze opublikowanym niedawno przez twórców (patrz: dół następnej strony) można zauważyć mapę, na której zaznaczono owe państwo (i to dość charakterystycznie – bo jego nazwę napisano z błędem). Ciekawe...
Mniej wiemy, niestety, o samych autach. Twórcy nie opublikowali jeszcze żadnej listy pojazdów, jakimi będziemy mogli pokierować w grze, ale wśród nich najprawdopodobniej nie zabraknie tych, które przedstawiają screeny – czyli modeli reprezentujących marki Mitsubishi oraz Subaru. Co ważne, każdy wehikuł będziemy mogli upgrade’ować. Czy jednak będzie to pełnoprawny tuning mechaniczny, na dzień dzisiejszy nie wiadomo.
W Colin McRae: DiRT 2 pojawi się kilka elementów charakterystycznych dla rozgrywki w Race Driver: GRID. Tak jak w zeszłorocznym hicie, możliwe będzie korzystanie z tzw. flashbacków – opcji pozwalających graczowi cofnąć czas podczas wyścigu. Zaimplementowanie tej funkcji wydaje się być bardzo dobrym pomysłem, wprowadza ona do tego typu tytułów powiew świeżości i ciekawie urozmaica zabawę. Na wzór poprzedniej gry Mistrzów Kodu zostaną zrealizowane również replaye (czyli o ich jakość nie musimy się martwić, bowiem w ostatniej odsłonie cyklu Race Driver były one nienaganne).





