News

Burnout Paradise: The Ultimate Box

Raj dla kierowców

Tabela faktów pokaż/ukryj

Produkt: Burnout Paradise: The Ultimate Box
Producent: Criterion Studios
Dystrybutor w Polsce: Electronic Arts Polska
Wersja językowa: polska (napisy i dialogi)
Data premiery na świecie: 3 luty 2009
Data premiery w Polsce: 6 luty 2009
Wymagania sprzętowe - minimalne: procesor Intel Pentium 4 (2,8 GHz) lub odpowiednik, 1 GB RAM, karta graficzna zgodna z DirectX 9.0c (Geforce 6600 lub odpowiednik), 4 GB wolnego miejsca na HDD

Burnout Paradise pojawił się po raz pierwszy około rok temu na konsole nowej generacji – PlayStation 3 i Xbox 360. Produkcja studia Criterion spodobała się zarówno graczom, jak i recenzentom, o czym świadczą świetne wyniki sprzedaży gry na świecie oraz wysoka średnia wystawionych jej ocen przez testujących. Czy komputerowa edycja tego interesującego tytułu, który otrzymał podtytuł „The Ultimate Box”, również osiągnie ogromny sukces?

Wszystko wskazuje, że tak, bowiem Burnout Paradise na PC, w co trudno uwierzyć, to jeszcze lepsza produkcja od konsolowego odpowiednika! Komputerowa wersja tego tytułu to nie tylko bardziej dopracowana oprawa wizualna, ale również nowe tryby i poprawki w rozgrywce względem edycji na PlayStation 3 i Xbox 360, które podbijają i tak ogromną grywalność gry. To sprawia, że dzieło studia Criterion to jedne z najlepszych wyścigów na przestrzeni ostatnich lat, jakie pojawiły się w krainie władanej przez mysz i klawiaturę. Przyjrzyjmy się zatem bliżej tej fantastycznej produkcji.

Zabawę czas zacząć

Akcja Burnout Paradise: The Ultimate Box rozgrywa się w fikcyjnym mieście Paradise City. Główne założenia rozgrywki są bardzo podobne do tych z gry Test Drive Unlimited: wykonując misje, zdobywamy kolejne poziomy doświadczenia, co pozwala nam wziąć udział w następnych konkurencjach. W dziele studia Criterion nasza biegłość w prowadzeniu wehikułu jest oznaczana rodzajem prawa jazdy (jeśli mamy podłączoną do komputera kamerkę internetową, w miejscu zdjęcia w dokumencie jest nasza podobizna!). Na początku mamy najniższa kategorię (warunkową), naszym celem jest oczywiście zdobycie najwyżej rangi (Elite; otrzymujemy ją po wygraniu 120 konkurencji, czyli... wszystkich dostępnych w grze). To zadanie na co najmniej kilkanaście godzin.

Burnout Paradise: The Ultimate Box

Podobnie jak w najnowszej produkcji studia Eden, gracz w Burnout Paradise: The Ultimate Box ma pełną swobodę działania – nie musimy wykonywać zadań w określonej kolejności, sami decydujemy, w którym wyzwaniu będziemy brać udział. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by beztrosko pozwiedzać sobie miasto i odkryć jego najdalsze zakamarki.

Miasto marzeń

Paradise City zajmuje powierzchnię 30 km2 i jest podzielone na kilka dzielnic. Zwiedzić można między innymi doki, pełne reklam centrum miasta i obszary podmiejskie. Całość jest bardzo dobrze zaprojektowana i niesamowicie zróżnicowana: pełno tutaj pobocznych dróg, są zarówno długie proste, jak i odcinki z masą ostrych zakrętów, a skróty są sensownie ulokowane i korzysta się z nich bardzo intuicyjnie.

W Paradise City oprócz zawodników biorących udział w konkurencjach są zwykli uczestnicy ruchu. Nie ma ich jednak dużo, co w sumie można uznać za zaletę, bowiem dzięki małej ilości samochodów na ulicach można naprawdę porządnie rozpędzić kierowany wehikuł nawet w centrum miasta (a oto tutaj przecież chodzi). Warto przy okazji nadmienić, że nikt nie obserwuje naszych poczynań w wirtualnym świecie – policji w grze nie ma, możemy więc bez obaw niszczyć elementy otoczenia i powodować wypadki.

Paradise City jest pełne atrakcji. Istotą gry są oczywiście różnej maści wyścigi, które można podzielić na kilka kategorii. Poza tradycyjnymi zawodami, w których musimy na przykład dojechać z punku A do punktu B szybciej od rywali (lub rywala, bowiem zdarzają się pojedynki 1 na 1), mamy kilka nietypowych dyscyplin. Do nich należy między innymi uziemianie innych zawodników, czyli powodowanie tzw. takedownów: przez określony czas (zazwyczaj 2 minuty) musimy zniszczyć podaną liczbę konkurentów, spychając ich na elementy otoczenia lub powodować wypadki, z których na pewno nie wyjdą cało. Inną ciekawą konkurencją jest ta, w której musimy robić efektowne ewolucje. Mamy kilka minut na zdobycie danej liczby punktów, które nabijamy, wykonując między innymi tzw. beczki (najazd dwoma kołami na rampę i obrót o 360 st. w powietrzu), odległe skoki i przewroty. Wartą uwagi dyscypliną jest również Ucieczka. Tutaj zasady są proste: musimy dojechać do określonego miejsca w mieście w jednym kawałku. Aby nie było za łatwo, podczas jazdy „towarzyszy” nam kilka najwyższej klasy pojazdów, które robią wszystko, byśmy nie osiągnęli celu, czyli uderzają w nasz wehikuł i bezczelnie go spychają na pobocze. Całość jest szalenie efektownie zrealizowana, dzięki czemu każda misja jest megagrywalna i dostarcza mnóstwa emocji.

Burnout Paradise: The Ultimate Box

Warto nadmienić, że również podczas zawodów mamy pełną swobodę działania. Nie musimy jechać tą sama trasą, co oponenci, można obmyślić własną. Jest to stosunkowo łatwe, gdyż przygotowano dobrze zaprojektowaną mapę miasta. Po ewentualnej przegranej możemy od razu spróbować poprawić swój wynik – w grze jest popularna opcja teleportowania się do miejsca startu, toteż nie musimy wszędzie dojeżdżać samodzielnie. Niestety dostęp funkcji, za pomocą której można zrestartować wyzwanie, jest bardzo utrudniony, co może zniechęcić początkujących użytkowników.

Oprócz misji, które pozwalają nam na awans do następnej kategorii prawa jazdy, w Paradise City jest mnóstwo zadań pobocznych. Do jednej grupy tego rodzaju wyzwań należą te, które polegają na niszczeniu mienia. W mieście jest kilkaset barierek, które strzegą zazwyczaj skrótów i ciekawych lokacji oraz ponad sto czerwonych tablic reklamowych z nazwą gry. Wbrew pozorom dewastacja elementów otoczenia to jedna z najciekawszych atrakcji! Bilbordy i bramy zostały tak ulokowane, że często w ilościach hurtowych można je niszczyć, więc nawet jeżdżąc po Paradise City bez konkretnego celu, zawsze można osiągnąć coś nowego. Szukanie sposobów na zniszczenie tablic reklamowych to zabawa sama w sobie, bowiem w tym celu często trzeba wykonać konkretną akrobację – a te sprawiają niesamowitą przyjemność. W produkcję studia Criterion można grać kilka godzin bez przerwy i nie odczuć jakiegokolwiek znużenia!

Burnout Paradise: The Ultimate Box

Drugą grupę opcjonalnych wyzwań tworzą przede wszystkim polowania na nowe pojazdy, które pojawiają się w mieście co jakiś czas i zadania polegające na biciu rekordów ulicy oraz wykonywaniu efektownych skoków z superamp. Misje, w których musimy dogonić i zniszczyć samochód (jego pozycja nie jest w żaden sposób wyświetlana na mapie, sami musi znaleźć uciekiniera), to nie tylko możliwość wykonania efektownego takedowna, ale przede wszystkim szansa na zdobycie nowego auta do kolekcji. Warto więc, zwiedzając Paradise City, mieć szeroko otwarte oczy, bowiem łatwo można powiększyć swoją kolekcję pojazdów. Ciekawą opcją jest również bicie rekordów ulic w Paradise City. Po wjechaniu na skrzyżowanie od razu uruchamiany jest specjalny licznik, który odmierza czas, w którym dojedziemy do końca wybranej ulicy. Są to niekiedy trudne misje – wiele wyników można poprawić dopiero po kilkunastu godzinach rozgrywki, gdy posiadamy naprawdę szybki wehikuł. Dla największych fanów akrobacji twórcy przygotowali pięćdziesiąt wielkich wyskoczni, dzięki którymi możemy wykonywać kilkudziesięciometrowe skoki nad największymi przepaściami w mieście. W kulminacyjnym momencie ewolucji czas jest zatrzymywany i w ramach nagrody są robione zjawiskowe zdjęcia.

W Paradise City jest kilka specjalnych budynków. Najważniejszą budowlą jest złomowisko, gdzie zmieniamy pojazdy i możemy się im dokładnie przyjrzeć. Zwiedzając miasto, warto również zwracać uwagę na stacje benzynowe i naprawcze, gdzie możemy załadować dopalacz i zreperować kierowany motor lub samochód. Swoją drogą, uszkodzenia nie wpływają znacząco na osiągi wehikułu. I bardzo dobrze – to, co daje w grze najwięcej frajdy, czyli wykonywanie niebezpiecznych ewolucji i szybka jazda, możemy robić bez poważniejszych konsekwencji.

Strona: 1 2 3 4 Następna
Zgłoś błąd