News

Relacja z DreamHack ZOWIE Open Bucharest 2016

W rumuńskiej stolicy Virtusi udowodnili, że StarSeries był tylko wypadkiem przy pracy

Ostatni LAN zapewnił sympatykom CS:GO sporą dawkę wrażeń. Turniej obfitował w emocjonujące starcia oraz akcje na najwyższym, światowym poziomie. Zawodnicy Virtus Pro zapewnili sobie zwycięstwo pokonując w wielkim finale Amerykanów z Cloud9. Zanim jednak do tego doszło, mogliśmy być świadkami wielu innych równie interesujących pojedynków. Skrót tego co odbyło się w Bukareszcie wraz z powtórkami i krótkim podsumowaniem możecie znaleźć w poniższej relacji.

Dzień 1

Virtus Pro vs Gambit

Bukaresztańskie wydarzenie wystartowało wraz ze spotkaniem BO1 grupy A Virtus Pro vs Gambit. Zawodnicy obu drużyn starli się na mapie de_cobblestone, gdzie nasi rodacy rozpoczęli rywalizację po stronie CT. Przeciwnicy biało-czerwonych łatwo wygrali trzy pierwsze rundy, jednak od chwili, gdy Virtusi rozegrali fulla, kontrola nad grą szybko wpadła w ich ręce – po paru minutach walki mogliśmy być świadkami objęcia prowadzenia przez podopiecznych Kubena, którzy zdobyli przewagę 5:3. Niedługo później Rosjanie za sprawą mou wyszarpali swój czwarty punkt będący jednocześnie ich ostatnim w tej połówce – zawodnicy Virtus Pro sprawnie dokończyli tę część spotkania, uciekając w tabeli 11:4. Polacy podczas drugiej pistoletówki ponownie udowodnili, że mają spore zaległości w walce bronią krótką – rywale ze Wschodu zdobyli na swoje konto dwie rundy z rzędu, zmniejszając dzielącą ich od VP różnicę. Naszym rodakom w roli terrorystów szło nieźle, ciągle powiększając swoją przewagę. Gambit mimo to wyraźnie dawało o sobie znać, szczególnie od stanu 8:14 kiedy to rosyjska ekipa zdobyła cztery punkty pod rząd, zbliżając się do Virtusów niebezpiecznie blisko na 12:14. Na szczęście pomimo kilku nieudanych wcześniej clutchy, Pasha fenomenalnie rozegrał przedostatnią rundę, eliminując w pojedynkę czterech antyterrorystów i doprowadzając do punktu meczowego, który z łatwością chwilę później zabezpieczyli dla siebie Polacy, finalnie triumfując 16:12. MVP spotkania został Byali z 30 zabójstwami na koncie oraz ratingiem 1.46. W przeciwnej drużynie najlepszy był mou – Rosjanin odnotował rating 1.16.

FlipSid3 vs Cloud9

Kolejnym meczem w Polyvalent Hall była potyczka grupy B FlipSid3 Tactics vs Cloud9 na de_train – mapie na której o wiele lepiej dotychczas radzili sobie reprezentanci FlipSid3, pokonując Amerykanów ze sporym zapasem punktów w ramach zakończonego niedawno drugiego sezonu StarSeries. W Bukareszcie pojedynek ten potoczył się zupełnie inaczej niż w Kijowie, a przegrani ówczesnego starcia wyciągnęli wnioski, co pokazali na DreamHack ZOWIE Open. Reprezentanci C9 w roli atakujących przez dziewięć rund od początku mapy nie pozwolili oponentom zdobyć żadnego punktu. W tabeli FlipSid3 ruszyło się coś dopiero w dziesiątej i jedenastej rundzie, lecz dalej było już tylko gorzej. Amerykanie prowadzili 12:2, chwilę przed zmianą stron ukraińska drużyna zdobyła rundę, lecz nic nie wskazywało na to, że fani tej formacji doczekają się comebacku. W następnej pistoletówce członkowie Cloud9 znów nie pozostawili rywalom żadnych szans i mimo niewielkiego oporu ze strony Flipsid3 w kolejnych rundach, ekipa zza oceanu wygrała 16:4. W zwycięskim składzie najskuteczniejszy był n0thing z 24 fragami i ratingiem rzędu 1.79. U Ukraińców najlepiej poradził sobie B1ad3, który odnotował rating w wysokości 1.10.

Heroic vs EnVyUs

Po tej niezwykle jednostronnej batalii wróciliśmy do zmagań grupy A i najdłuższego meczu tego etapu - Heroic vs EnVyUs. Miejscem akcji okazała się tym razem mapa de_mirage, na której pierwszy punkt zdobyli Duńczycy wcielający się w rolę obrońców. Francuzi odpowiedzieli już w kolejnej rundzie – obie ekipy w początkowej fazie pierwszej połowy szły niemal łeb w łeb, ale w pewnej chwili na prowadzenie wysunęli się gracze Heroic, budując przez resztę czasu potężną przewagę 12:3. Zawodnicy EnVy nie mogli znaleźć sposobu na skuteczne zajęcie bombsite'ów i przebicie się przez solidną defensywę rywali. Druga połowa rozpoczęła się już dla kolegów KennySa o wiele lepiej – ekipa wygrała pistoletówkę oraz zdobyła kilka istotny punktów, które jak się później okazało dały Francuzom wiatr w żagle. Duńczycy obserwowali topniejącą przewagę i w sytuacji 14:11 zdecydowali się wziąć przerwę taktyczną. Po wznowieniu gry członkowie Heroic stracili punkt, jednak odpowiedzieli natychmiast doprowadzając do punktu meczowego. EnVy stawiło mocny opór, który zakończył się remisem 15:15. Pozornie niemożliwy po pierwszej połowie comeback stał się faktem, ale przed zawodnikami obu zespołów była jeszcze długa i mocno wyczerpująca batalia zakończona dopiero po szóstej dogrywce, gdzie lepsi okazali się Duńczycy, wygrywając 34:31. Nazwa triumfatorów tego spotkania zobowiązuje – Heroic w iście heroiczny sposób walczyło do samego końca, co zaowocowało pięknym zwycięstwem. Niesamowicie dużo dla swoich kompanów zrobił MODDII z 42 fragami na koncie i raitingiem wynoszącym 1.17. Tytuł MVP należał jednak do reprezentanta EnVy apEX'a, który wycieńczający bój zakończył z 54 zabójstwami i ratingiem rzędu 1.29. Wraz z końcem tego spotkania poznaliśmy także rywali Virtusów w meczu zwycięzców grupy A.

dignitas vs FaZe

Na czwarty pojedynek fazy grupowej zaplanowano mecz dignitas vs FaZe Clan. Obie drużyny z drabinki B spotkały się na de_dust2, które to zawodnicy FaZe rozpoczęli od zabezpieczenia sobie siedmiu pierwszych rund połówki. Duńczycy próbowali przerwać tę szarżę, ale zrobili niewiele wyszarpując tylko dwa mało istotne punkty – rywale okazali się o wiele lepsi w indywidualnych pojedynkach. Faze przed drugą połową prowadziło aż 13:2, lecz cofając się do poprzednich meczów tego turnieju wynik ten zupełnie o niczym nie przesądzał. Fani dignitas przez chwilę naprawdę mogli uwierzyć w comeback ich ulubieńców – ekipa wygrała po zmianie stron cztery rundy z rzędu. Ich oponenci skontrowali, zdobywając dwa z trzech potrzebnych do zwycięstwa punktów. Rubino wraz z kolegami robili co tylko się da by odmienić losy tej potyczki ale zabrakło im czasu – FaZe grając rundę eco wyszarpało dzielący ich od triumfu punkt, kończąc mecz wynikiem 16:11. Największą robotę w lepszym składzie zrobił rain – 34 fragi i raiting 2.00. Byłbym bardzo niesprawiedliwi gdybym nie wyróżnił jeszcze snajpera Faze, allu (21k, raiting 1.17) – jego gra szczególnie w pierwszej połowie była niezwykle imponująca, a sam zawodnik dostarczył widzom Countera na najwyższym poziomie. U Duńczyków pierwszy w tabeli był k0nfig, który na swoim koncie odnotował rating w wysokości 1.32.

Virtus Pro vs Heroic

FaZe Clan miało w następnej kolejności zmierzyć się z Cloud9, jednak zanim to nastąpiło, publiczność mogła oglądać mecz zwycięzców grupy A - Virtus Pro vs Heroic na de_train. Wszystkie czynniki wskazywały na to, że potyczka jest przesądzona, a ewidentnym faworytem do awansu są reprezentanci VP. Polacy mieli czas by odpocząć i śledzić spotkania przeciwników, próbując przeanalizować ich styl gry. W dodatku mapa na jakiej przyszło im się zmierzyć z Heroic jest jedną z tych lokacji na których Pasha i spółka czują się najlepiej. Duńczycy z kolei mieli za sobą niesamowicie męczącą batalię z EnVyUs, która znacząco mogła wpłynąć na ich dalszą skuteczność. I tak też się stało. Na Trainie podopieczni Kubena wystartowali z przewagą pięciu punktów, rywale grający po stronie terrorystów nie mogli znaleźć skutecznego sposobu na podejście Polaków, tracąc rundę za rundą i zdobywając mało istotne, pojedyncze punkty. Połówka zakończyła się prowadzeniem VP 11:4 – praktycznie nic nie wskazywało na to, że los meczu mógłby się odmienić. Druga runda pistoletowa ponownie wpadła na konto biało-czerwonych, dając im siłę do oddalenia się w tabeli na 14:4. Tuż przed końcem duński zespół próbował wyszarpać cokolwiek, jednak g1ave wraz z kolegami zdołał wygrać tylko dwie rundy. Agresywna gra Byaliego pozwoliła jego kompanom domknąć mapę wynikiem 16:6. Paweł stał się MVP tego dość szybkiego pojedynku, osiągając rating 1.61. W skandynawskiej formacji najlepiej poradził sobie g1ave, który zanotował rating wynoszący 0.83. Wbrew temu, co widzieliśmy w meczu przeciwko Gambit, Virtusi tym razem strzelali celnie w pistoletówkach, co z pewnością przyczyniło się do tak dobrego wyniku. Nasi rodacy wypracowali sobie wolną sobotę, wychodząc ze swojej grupy na pierwszym miejscu – następne starcie mieli rozegrać dopiero w niedzielę w ramach półfinałów.

Cloud9 vs FaZe

Triumfatora grupy B mogliśmy poznać w ostatnim spotkaniu best-of-one piątkowych zmagań w Bukareszcie. Naprzeciw sobie na mapie de_train stanęli reprezentanci Cloud9 oraz FaZe Clan. Pierwszą rundę zabezpieczyli dla siebie Amerykanie (CT), jednak ich oponenci zdecydowali się zagrać force-buy'a, co nieco zaskoczyło ekipę zza oceanu. FaZe wyszarpało następującą po pistoletówce rundę, a niedługo później sprawnie objęło prowadzenie. Połówka była bardzo wyrównana, ekonomia obu drużyn praktycznie cały czas balansowała na krawędzi – zawodnicy zadawali sobie dużą ilość obrażeń, nawet w rundach typu eco vs full. Finalnie w tej części batalii lepsi okazali się członkowie Cloud9, gwarantując sobie przed zmianą stron prowadzenie 9:6. W roli atakujących poszło im równie dobrze co w defensywie, czego świetnym przykładem jest zdobycie na początku pięciu punktów z rzędu. W sytuacji 6:14 Europejczycy musieli koniecznie znaleźć taktyczny sposób na zatrzymanie terrorystów – indywidualne umiejętności którymi poszczycić może się FaZe, w starciu z C9 nie wystarczały na objęcie prowadzenia lub chociaż wyrównanie wyniku. Zmiana strategii nie nastąpiła i Amerykanie wygrali tę potyczkę 16:8, awansując prosto do półfinałów. Pierwsze miejsce w tabeli Cloud9 zajął Stewie2K, mający na koncie rating 1.47.

 

Komentarze (3)

Poniżej wyświetlone są komentarze opublikowane najwcześniej (1-3). Wyświetl 10 najnowszych komentarzy. Autorem ostatniej wypowiedzi jest: Fawziya.

davidluiz

  • Goście

Napisano 9 gru 2016, 10:44

In the era of traditional color leather monopoly market, 70 years for the first time launched louis vuitton replica bags are very characteristic. Adhere to the consistent spirit of innovation, combined with this year's trend of the general trend of color, with a variety of innovative materials to mix and match the design, the introduction of retro fashion and contemporary pop perfect integration of the new gucci replica handbags series. In addition to a variety of colors out of color, the stitching of different materials is the latest series of flagship features. The first launch of the mesh cloth material weight is extremely light, and the first layer of leather stitching design replica handbags are full of personality, low-key and unique. Particularly eye-catching front small transparent pocket, is to display the best style of personal window.

Guest

  • Goście

Napisano 3 sty 2017, 10:16

Hi, I read your blog on a regular basis. Your writing style is
awesome, keep it up! psoriasis

Fawziya

  • Użytkownicy
  • 6 postów

Napisano 2 maj 2017, 07:56

In addition to a variety of colors out of color, the stitching of different materials is the latest series of flagship features.
Jeśli zalogujesz się Twoje komentarze zostaną powiązane z Twoim kontem na forum. Nie będziesz musiał(a) podawać także kodu zabezpieczającego. Jeżeli nie masz jeszcze konta, możesz zarejestrować się.
Zgłoś błąd