News

Relacja z DreamHack ZOWIE Open Bucharest 2016

W rumuńskiej stolicy Virtusi udowodnili, że StarSeries był tylko wypadkiem przy pracy

Dzień 2

Gambit vs EnVyUs

Sobota była dniem na który przeznaczono mecze przegranych oraz starcia decydujące obu grup. Wszystkie batalie odbywały się w trybie best-of-three, a jako pierwsi z samego rana spotkali się w pojedynku przegranych gracze Gambit oraz EnVyUs. W pierwszej kolejności zawodnicy wylądowali na wybranym przez Rosjan de_cobblestone. Początek nieswojej mapy zagarnęło dla siebie EnVy, zdobywając pistoletówkę i dwie kolejne rundy. Swój pierwszy punkt członkowie Gambit wyszarpali w czwartej rundzie, lecz gra po stronie antyterrorystów ewidentnie im nie wychodziła. Terroryści raz za razem przejmowali bombsite'y, budując ogromną przewagę 13:2. Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy Rosjanie zaczęli grę po stronie terrorystów – ekipa co prawda przegrała pistoletówkę ponownie, ale chwilę później zdecydowała się na force buy, który zaowocował cennym punktem. Wschodnia formacja rozpoczęła pogoń za rywalami, ciężko pracując na comeback – ten z każdą minutą wydawał się coraz bardziej możliwy. Gdy Francuzi doprowadzili do rundy meczowej, Gambit miało już 14 punktów, ale trójkolorowi zachowali trzeźwy umysł i skupili się do samego końca dzięki czemu zdobyli ostatnią rundę, triumfując 16:14.

Po przerwie przyszedł czas na lokację EnVy – de_cache. W tym pojedynku podobnie jak wcześniej Rosjanie rozpoczęli w roli obrońców i połówka zupełnie im nie wychodziła. Ich przeciwnicy z łatwością zagarnęli siedem początkowych rund, z łatwością przebijając się przez kiepską defensywę. Dla Gambit tuż przed kolejną połówką wynik był minimalnie lepszy niż ostatnio – tym razem udało im się zdobyć 3 punkty, kiedy to EnVyUs miało ich 12. W dalszej części gry wydawało się, że rosyjska drużyna znów ma szansę dogonić oponentów, lecz marzenia zawodników tej formacji szybko legły w gruzach – Francuzi nie pozwolili na powtórkę z de_cobble'a i domknęli to spotkanie wynikiem 16:7. Gwiazdą meczu przegranych grupy A stał się KennyS – gracz osiągnął łączny rating 1.33 oraz zdobył 45 fragów. Dla zawodników z Rosji był to koniec przygody z tegoroczną edycją DreamHack ZOWIE Open.

FlipSid3 vs dignitas

W meczu przegranych grupy B rywalizowali członkowie FlipSid3 oraz dignitas. Spotkanie odbyło się na łącznie trzech mapach, a na pierwszy ogień trafił wybrany przez ukraiński skład de_train. Swoją lokację gracze FlipSid3 rozpoczęli po stronie terrorystów, tracąc trzy pierwsze rundy na rzecz przeciwników. Przełamanie nastąpiło dopiero w pierwszej rundzie z pełnym wyposażeniem – ukraiński zespół odrobił straty i po dalszej batalii widzowie byli świadkami wyrównania 5:5. Z sytuacji tej jako pierwsi wyrwali się zawodnicy FS za sprawą czterech fragów B1ad3'a, ale jego koledzy nie mogli długo cieszyć się wypracowaną przewagą. Dignitas bez problemowo zakończyło połówkę z serią czterech zwycięstw tuż przed zmianą stron, co zapewniło im prowadzenie 9:6. Wznowienie batalii przyniosło Duńczykom zdobytą pistoletówkę oraz szereg potrzebnych do triumfu punktów. W międzyczasie ich oponenci wyłapali tylko jedną rundę, całkowicie zawodząc po stronie antyterrorystów. Mapa zakończyła się wynikiem 16:7 dla dignitas, a FlipSid3 może mówić o prawdziwym pechu do de_traina podczas bukaresztańskiego wydarzenia.

Niedługo po zakończeniu pierwszej potyczki, akcja spotkania przeniosła się na de_cobblestone. Pierwsza połowa podobnie jak kilkadziesiąt minut wcześniej była równie zaciekła i wyrównana. Tym razem jednak to Ukraińcy przejęli kontrolę nad pierwszymi czterema rundami, a dignitas po serii zwycięstw zapewniło kolejny remis 5:5. Po raz kolejny na prowadzenie jako pierwsi wysunęła się formacja markeloffa, uciekając do stanu 7:5. Przeciwnicy deptali FlipSid3 po piętach, minimalizując różnicę i kończąc połowę z niewielką stratą 7:8. Losem drugiej pistoletówki pokierował k0nfig, wychodząc zwycięsko z sytuacji 1vs2 i gwarantując swoim towarzyszom punkt, ale druga runda tej połówki wpadła już na konto FS. Reprezentanci ukraińskiej organizacji nabrali sił do gry w roli po stronie obrońców i zaliczyli solidną serię zwycięstw, która doprowadziła ich do wyniku 16:9. Przez to do wyłonienia lepszego zespołu, konieczna była jeszcze jedna mapa.

Decydujące starcie rozegrało się na de_mirage i była bardzo jednostronną batalią. Dignitas potyczkę rozpoczęło bardzo optymistycznie za sprawą ACE-a cajunb w rundzie pistoletowej. Jego koledzy po stronie terrorystów grali niezwykle skutecznie, z łatwością eliminując obrońców w kolejnych rundach. FlipSid3 zupełnie nie panowało nad tym co robią z nimi oponenci przez co przegrali stronę antyterrorystów 3:12. Kolejna część batalii była już właściwie formalnością, chociaż będący w niemałych opałach Ukraińcy robili co mogli, by utrzymać się jeszcze w grze. Udało im się wyszarpać jeszcze trzy rundy, ale nie wypłynęło to na losy tego meczu, bowiem Duńczycy znaleźli drogę do potrzebnych im czterech punktów i wyeliminowali rywali z dalszych rozgrywek DreamHack ZOWIE, dominując ich na ostatniej mapie 16:6. W całej batalii najskuteczniejszy okazał się były członek Astralis, cajunb, zdobywając rating w wysokości 1.36 oraz 59 fragów na zaledwie 37 zgonów.

EnVyUs vs Heroic

W sobotę zawodnicy EnVy oraz Heroic spotkali się po raz drugi, tym razem w meczu best-of-three i podobnie jak dzień wcześniej (kiedy to gracze obu zespołów rozegrali łącznie 60 rund w jednym meczu BO1!), fani obu formacji mogli liczyć na prawdziwie zacięty oraz emocjonujący pojedynek, który rozpoczął się na de_dust2. Na swojej mapie Francuzi wystartowali z wygraną pistoletówką, jednak już w drugiej rundzie stracili szansę na wykorzystanie ekonomicznej przewagi – Heroic dokonało natychmiastowej kontry, obejmując prowadzenie w początkowej fazie połówki. Ekipa KennySa poszła za ciosem, goniąc rywali, a następnie detronizując Duńczyków i utrzymując przewagę aż do zmiany stron. Trójkolorowi zamknęli tę część mapy wynikiem 10:5. W drugiej rundzie pistoletowej lepsi okazali się zawodnicy Heroic, ale przeciwnicy podcięli im skrzydła niedługo później. Początek tej połówki być dość wyrównany, lecz końcówka przebiegała już jednostronnie – EnVy zdobyło brakujące punkty i zatriumfowało w pierwszej potyczce 16:8.

Po niecałej godzinie pojedynku na de_dust2, obie formacje przeniosły się na mapę wybraną przez członków Heroic, de_nuke. W tym przypadku pierwsza połowa znów była bardzo wyrównana – pierwsza runda należała co prawda do duńskiego składu, ale za każdym razem punkt wpadał na konto kogoś innego aż do stanu 5:5. Na prowadzenie wysunęli się finalnie Francuzi, uciekając w tabeli do stanu 9:6. W drugiej połówce trójkolorowi stracili pistoletówkę, a następnie powiększyli minimalnie swoją przewagę, jednak członkowie Heroic w zaciekłym pojedynku rozpoczęli odrabianie strat – comeback jak mogliśmy się przekonać stał się faktem, faworyci zostali zdetronizowani, a Duńczycy uciekli w tabeli na bezpieczną odległość, osiągając finalnie 16 punkt. Mapa zakończyła się dla EnVyUs porażką 13:16.

Trzecie starcie odbyło się na de_cobblestone – mapie gdzie wcześniej Francuzi walczyli przeciwko Gambit, wygrywając po ciężkim boju 16:14. Pojedynek z Heroic wydawał się być dla EnVy zdecydowanie mniej heroiczny. Pierwsza pistoletówka okazała się pomyślna dla trójkolorowych, którzy po stronie atakujących wystartowali jak z armaty, zdobywając serię punktów. Przez całą połówkę członkom duńskiej drużyny udało się tylko dwa razy zatrzymać szarżę przeciwników. Wynik 2:13 pozostawiał sporo do życzenia i wydawało się, że g1ave i spółka muszą dokonać cudu aby wrócić do gry w drugiej połowie. Niewiele brakowało, aby do owego cudu doszło – przegrywająca formacja w kolejnej połówce bezsprzecznie radziła sobie o wiele lepiej i podejrzewam, że gdyby wyszarpali po stronie obrońców nieco więcej punktów, udałoby im się dokonać comebacku. Niestety na niekorzyść Duńczyków, zawodnicy EnVyUs znaleźli sposób by zdobyć trzy pojedyncze rundy i zapewnić sobie wynikiem 16:9 miejsce w niedzielnych półfinałach. MVP meczu został NBK z ratingiem 1.35 i stosunkiem k/d 71-46.

FaZe Clan vs dignitas

Sobotni dzień zamknął decydujący pojedynek o awans do półfinałów w którym spotkali się gracze FaZe oraz dignitas. Zwycięzca tego spotkania miał zmierzyć się w niedzielę z Virtus Pro. Na pierwszy ogień trafiła mapa Duńczyków – de_nuke. Ich przeciwnicy zdobyli jako obrońcy trzy pierwsze rundy, przegrywając dopiero czwartą. Od tej chwili członkowie dignitas ruszyli jak burza zdobywając serię punktów z nieznaczną stratą. Zostawiona daleko w tyle ekipa FaZe postanowiła wziąć przerwę taktyczną i próbując omówić taktykę na nowo. Kioshima wraz z kolegami nie do końca wcielili w życie swój nowy plan, ponieważ oponenci nieprzerwanie pogłębiali przewagę aż do końca połówki kiedy to tabela wskazywała 10:5 dla dignitas. Po zmianie stron tendencja wyglądała identycznie – zawodnicy Faze wyszarpali tylko dwie, mało istotne rundy podczas gdy antyterroryści bez trudu dokończyli mapę, triumfując 16:7.

Po owocnej batalii na swojej mapie, Duńczycy musieli stawić czoła rywalowi w jego ulubionym otoczeniu – de_cache. Skandynawowie zachowali jednak zimną krew i trzeźwy umysł co pięknie im się później odwdzięczyło. Potyczka rozpoczęła się od wygrania dwóch pierwszych rund przez dignitas, Faze odpowiedziało jednym punktem, lecz rywale szybko wrócili do zwycięskiej serii, uciekając finalnie do stanu 5:1, a chwilę później 8:2. FaZe Clan miało spory problem do rozwiązania – gracze próbowali zminimalizować różnicę atakując oba bombsite'y, lecz w większości próby te kończyły się fiaskiem. Ostatnia runda pierwszej połówki przyniosła identyczne rozstrzygnięcie jak na de_nuke – dignitas wygrywało 10:5. Kolejna była już tylko formalnością i gwoździem do trumny europejskiego składu, chociaż z początku sytuacja Faze wyglądała nieźle. Wygrali w ładnym stylu pistoletówkę, ale zaprzepaścili wszystkie następne rundy aż do końca meczu, zakończonego zwycięstwem dignitas 16:6. Dumny z siebie może być RUBINO z ratingiem 1.47 oraz stosunkiem k/d 41-23. Dla graczy FaZe jest to kolejny LAN na którym odpadli tuż przed półfinałami. Od czasu powołania dywizji CS:GO przez tę organizację, skład ani razu nie zajął miejsca na podium. W fazie grupowej zawodnicy radzą sobie świetnie, lecz gdy przychodzi walczyć w kolejnych etapach napotykają na mur nie do przebicia – bez względu na to, kto jest ich rywalem.

 

Komentarze (3)

Poniżej wyświetlone są komentarze opublikowane najwcześniej (1-3). Wyświetl 10 najnowszych komentarzy. Autorem ostatniej wypowiedzi jest: Fawziya.

davidluiz

  • Goście

Napisano 9 gru 2016, 10:44

In the era of traditional color leather monopoly market, 70 years for the first time launched louis vuitton replica bags are very characteristic. Adhere to the consistent spirit of innovation, combined with this year's trend of the general trend of color, with a variety of innovative materials to mix and match the design, the introduction of retro fashion and contemporary pop perfect integration of the new gucci replica handbags series. In addition to a variety of colors out of color, the stitching of different materials is the latest series of flagship features. The first launch of the mesh cloth material weight is extremely light, and the first layer of leather stitching design replica handbags are full of personality, low-key and unique. Particularly eye-catching front small transparent pocket, is to display the best style of personal window.

Guest

  • Goście

Napisano 3 sty 2017, 10:16

Hi, I read your blog on a regular basis. Your writing style is
awesome, keep it up! psoriasis

Fawziya

  • Użytkownicy
  • 6 postów

Napisano 2 maj 2017, 07:56

In addition to a variety of colors out of color, the stitching of different materials is the latest series of flagship features.
Jeśli zalogujesz się Twoje komentarze zostaną powiązane z Twoim kontem na forum. Nie będziesz musiał(a) podawać także kodu zabezpieczającego. Jeżeli nie masz jeszcze konta, możesz zarejestrować się.
Zgłoś błąd