News

Team Assault ukaże się z 1-2 miesięcznym opóźnieniem

Ani zaplanowana na 15 czerwca premiera Team Assault: Baptism of Fire ani nawet beta testy tej gry nie odbyły się. Według twórców gra zadebiutuje z 1-2 miesięcznym opóźnieniem

W połowie maja firma Zeal Game Studios ogłosiła zapisy na beta testy Team Assault: Baptism of Fire - jednego z ostatnich przedstawicieli wymierającego gatunku strategii taktycznych z trybem turowym. Wówczas obiecano rychłe rozpoczęcie testów, jednak wygląda na to, że producent za bardzo pośpieszył się z tą wypowiedzią. Czas mijał, a o testach wciąż była cisza, choć to akurat mniejsze zmartwienie, bo premiera miała odbyć się 15 czerwca.

Postanowiliśmy dowiedzieć się, o co w tym wszystkim chodzi. Okazuje się, że twórcy mieli pewne problemy i chcą jeszcze poprawić mapy oraz tekstury, przy czym obiecują, że dzięki temu gra będzie o wiele ładniejsza. Cóż, zobaczymy, ale kiedy - tego nie wiadomo. Twórcy mówią o przesunięciu premiery od 1. do nawet 2. miesięcy.

Team Assault: Baptism of Fire ma być klasyczną turówką, w której dowodzimy oddziałem żołnierzy. Na opublikowanym zwiastunie widać, jak wiele rozwiązań przeniesiono z wydanego w 1999 roku Jagged Alliance 2. Przede wszystkim każda z grywalnych postaci opisana jest trzema podstawowymi atrybutami: zdrowie, energia i morale. Ostatni spada w trakcie niepowodzeń i na odwrót: rośnie, kiedy sytuacja ulega poprawie. Fani JA2 od razu dostrzegą liczne podobieństwa, których nie brakuje, lecz Team Assault wydaje się przy okazji łączyć klasyczne rozwiązania z nowoczesnymi stosowanymi w grach RTS. Poza tym zmodyfikowano system turowy: o kolejności przyznania tury będzie decydowało doświadczenie dowódcy oddziału, co ma usprawnić potyczki sieciowe. A te, jak wiemy, zawsze były bolączką twórców gier turowych.

Zgłoś błąd