The Last Guardian by nie powstał, gdyby nie fani
Twórcy The Last Guardian poinformowali, że wciąż pracują nad grą, z którą były wcześniej spore problemy wydajnościowe tylko dlatego, że publiczność wyraziła nią duże zainteresowanie.
The Last Guardian to dość ciekawie zapowiadający się tytuł, który pierwotnie robiony był pod kątem PlayStation 3. Jak się jednak później okazało, konsola Sony poprzedniej generacji nie sprostała wymaganiom, zatem twórcy przerzucili się na PlayStation 4, co poskutkowało dość znaczącym opóźnieniem daty premiery. Teraz ujawniono, że gra pewnie w ogóle by nie powstała, gdyby nie zaciekawienie fanów.
Shuhei Yoshida, jeden z twórców, powiedział: „Pomijając problemy techniczne, gra wciąż była we wczesnym etapie produkcji, więc musieliśmy mieć dobrą motywację, by kontynuować projekt i przerobić go na PlayStation 4. I oczywiście wierzyliśmy w wizję Ueda-san [jednego z pomysłodawców – przyp. red
.], a i sam Ueda-san wraz z zespołem chcieli tę grę wydać – ja zresztą też. Tak wiele osób pytało o tę grę, że stało się to dla nas ogromną zachętą, by kontynuować produkcję”.
Yoshida dodał: „Gdyby ludzie przestali o to pytać, pewnie przestalibyśmy nad tym pracować”. Wychodzi więc na to, że gdyby fani stracili zainteresowanie The Last Guardian i zapomnieli o projekcie, gra prawdopodobnie nigdy by nie powstała. Na chwilę obecną przewiduje się, że The Last Guardian ukaże się w 2016 roku (wyłącznie na PlayStation 4).




