News

Guillermo del Toro rezygnuje z tworzenia gier

Guillermo del Toro, ceniony meksykański reżyser, który od niedawna próbuje swoich sił również w branży gier wideo, powiedział, że właśnie swoją przygodę z grami zakończył. Powód? Ściąga na ludzi nieszczęścia.

Guillermo del Toro znany jest przede wszystkim z takich kinowych hitów jak „Kręgosłup Diabła” (2001), „Hellboy” (2004), „Labirynt Fauna” (2006) czy w ostatnim czasie „Pacific Rim” (2013). Jako reżyser doczekał się wielu nagród i nominacji, a także – a może nawet przede wszystkim – uznania wśród krytyków i widzów.

delToro1

Od zawsze był też fanem gier wideo, uważając je za „komiksy naszych czasów”. W 2010 roku podjął współpracę z nieistniejącymi już koncernami THQ i Volition, by stworzyć InSane, ciekawie się zapowiadający horror inspirowany powieściami H.P. Lovecrafta (trailer poniżej). Jednak problemy finansowe tych firm doprowadziły je w końcu do bankructwa, i choć del Toro został z prawami autorskimi do gry, to niestety nigdy już nie znalazł zainteresowanego nią producenta i wydawcy.

Nieco później reżyser trafił do Konami, by zbliżyć się do Hideo Kojimy, jednego z najbardziej rozpoznawalnych twórców gier wideo, i wspólnymi siłami stworzyć równie intrygujący horror – Silent Hills (trailer poniżej). Jak jednak wiadomo, po licznych zawirowaniach Kojima odszedł z Konami, a po anulowanym już Silent Hills zostało tylko parę filmików, wycofane z obrotu demo P.T. i uzasadniony zawód graczy.

„Udowodniłem, że jestem albatrosem branży gier wideo” – powiedział del Toro w wywiadzie z ShackNews. „Dołączyłem do THQ, THQ się rozpadło. Dołączyłem do Kojimy, Kojima odszedł z Konami. Postanowiłem, że żeby nie zniszczyć już nikomu życia, nigdy więcej nie zaangażuję się w gry wideo. W przeciwnym razie znowu do kogoś dołączę, a niedługo później wybuchnie mu dom”.

delToro2

Reżyser prywatnie wciąż jest fanem gier i wciąż będzie się cieszył, jeśli ktoś zechce zrobić gradaptację któregoś z jego filmów. Co więcej, wcale nie ma zamiaru urywać znajomości z Kojimą, choć będzie to stricte koleżeńska relacja. Jednak w kwestii tworzenia gier, del Toro podjął już ostateczną decyzję: „Jeśli znów zacznę pracować nad jakąś grą, rozpęta się III wojna światowa”.

Zgłoś błąd