Twórcy F.E.A.R. skarżą się na dodatki do gry
Jeden z pracowników studia developerskiego Monolith, Dave Matthews, wypowiedział się na temat dwóch dodatków do pierwszej części F.E.A.R. Poruszony został również temat wersji konsolowych tego tytułu.
Dave Matthews, odpowiedzialny obecnie za oprawę graficzną F.E.A.R. 2: Project Origin nie był najwyraźniej zachwycony pracami studia TimeGate, które stworzyło oba dodatki do pierwszej części gry z gatunku FPS, F.E.A.R. Wskazał przede wszystkim na to, że opowiadana historia poszła w złym, nie planowanym przez Monolith kierunku.
- Patrzymy na Extraction Point i Perseus Mandate jako na alternatywne uniwersum, coś co "mogłoby się wydarzyć" i dzięki temu nie umniejszają one historii, którą my staraliśmy się opowiedzieć. - wyjaśnił Matthews. - F.E.A.R. opowiadał historię Almy, F.E.A.R. 2 również będzie opowiadał historię Almy, chcemy kontynuować historię w taki sposób, w jaki pierwotnie planowaliśmy. - dodał Matthews.
Oberwało się również innemu zespołowi, tym razem odpowiedzialnemu za konsolowe porty studiu Day 1. Głównie za to, że pozostałe wersje nie dorównywały PC-towemu oryginałowi.
- Teraz to my zajmujemy się tworzeniem gry na wszystkie trzy platformy. Zmieniliśmy swój plan produkcyjny w taki sposób, żebyśmy mogli jednocześnie pracować nad wszystkimi wersjami gry, w ten sposób nie posiadamy też platformy głównej. - powiedział członek studia Monolith. - Pomimo tego, że wersje na każdą z platform będą się nieco różniły, na przykład wersja PC pozwoli na na grę w lepszych ustawieniach, to chcemy, żeby doświadczenie płynące z obcowania z naszą grą na wszystkich trzech platformach było podobne. - uściślił Matthews.
Kiedy przypomniano Matthewsowi, że dodatki i konsolowe porty pozwoliły zaprezentować grę większej liczbie osób i przyciągnęły do niej nowych fanów, ten odpowiedział: - I kilku wytępiły. -
F.E.A.R. 2: Project Origin, będący, tak jak oryginał, dziełem studia Monolith swoją premierę będzie miał 13 lutego przyszłego roku.


