Retro PC Centre odc. 11 - Gothic 3
Kiedy ścieżki producenta i wydawcy rozchodzą się w przeciwne strony - czyli jak Bezimienny stanął na rozstaju dróg w trzeciej odsłonie serii Gothic.
Jakub Jach 22 listopada 2015, 06:50
W cyklu Retro PC Centre rzadko kiedy zdarza się nam zaczynać od środka. Tym razem mamy jednak do czynienia z przypadkiem, gdy środek był początkiem końca. Gothic 3 nie jest najlepiej wspominaną częścią serii, a do dziś grę zalicza się do tej gorszej połowy cyklu. Co sprawiło, że tytuł z fenomenalną grafiką i niezwykle barwnym, rozbudowanym światem, finalnie okazał się zmierzchem swojej ery?
Gothic 3 to jak do tej pory najmłodsze wydawnictwo, jakie miało okazję gościć w naszej serii Retro. Gra pochodzi z 2006 roku, czyli na karku ma "dopiero" dziewięć lat. Jej wybór dziwi tym bardziej, że cyferka "3" wskazywałaby na to, że wcześniej były już jakieś "1" i "2". To jak najbardziej prawda, jednak sam osobiście dłuższy i bliższy kontakt miałem dopiero z trzecią odsłoną serii, tym samym poniekąd unikając "bagażu doświadczeń", jakie niosło ze sobą obcowanie z pierwszymi dwoma wcieleniami gry.
Nigdy nie byłem zwolennikiem RPG, a te w klimacie fantasy omijałem zazwyczaj szerokim łukiem - na przekór upodobaniom rynku. Sam dziwiłem się więc, że ilekroć dotykałem podobnych produkcji, sprawiały mi one naprawdę sporo frajdy. Znając wszelkie opinie na temat Gothika 3 zastanawiało mnie jednak zawsze, czy gra słusznie mi się podobała? Czy "bagaż doświadczeń" z poprzednich odsłon serii faktycznie jest tutaj niezbędny do obiektywnej oceny rozgrywki, czy może zawodzą mnie już moje zmysły i subiektywne odczucia uparcie twierdzące, że Bezimienny w trzecim wydaniu to naprawdę coś dobrego?




