LEGO: Władca Pierścieni
Jeden, by wszystkimi rządzić
Jacek Chlewicki 11 grudnia 2012, 16:54
Już dawno nie mieliśmy na rynku tak dobrej gry opartej na uniwersum Władcy Pierścieni, a zarazem tak dopracowanej i bogatej produkcji przeznaczonej dla najmłodszych graczy. Jednak ta część LEGO to także znakomita propozycja dla bardziej dojrzałych miłośników świata wymyślonego przez Tolkiena.
LEGO: Władca Pierścieni
Nie ulega wątpliwości, że Władca Pierścieni to najbardziej dorosła część wirtualnych klocków LEGO. Mimo klockowej konwencji, żetonów zalewających ekran, kanciastych postaci i słabo zrealizowanej walki, tytuł od Traveller's Tales znakomicie oddaje klimat Śródziemia. Trzeba oczywiście przymknąć oko na wyżej wspomniane szczegóły, ale gdy to zrobimy, staje przed nami fantastyczna gra, która stanowi wspaniałe uzupełnienie filmów Jacksona.
Jeśli chodzi o model rozgrywki, gra naśladuje rozwiązania zapoczątkowane w poprzednich odsłonach serii. Oprócz wykonywania misji związanych ściśle z fabułą filmów, możemy praktycznie bez ograniczeń zwiedzać Śródziemie zbierając żetony i wypełniając zadania dla bohaterów pobocznych. Ten ostatni element to taki ukłon w stronę miłośników RPG i ciekawy, gdy zdecydujemy się na własną rękę przemierzać Śródziemie, wypełniacz czasu. W tej części wirtualnych LEGO nasi bohaterowi wciąż mówią ludzkim głosem, nie są to już więc tylko smętne pomrukiwania, ale fachowe kwestie żywcem zaczerpnięte z filmów. Co ciekawe, nawet kwestie mówione przez klockowego Sarumana brzmią wiarygodnie.



