Crucial V4 128GB
Schyłek dysków SSD dla SATA II nadszedł…
Adrian Kotowski 27 lutego 2013, 10:12
Większość testowanych przez nas dysków SSD zgodna jest z interfejsem SATA III, choć zdarzył się już przypadek modelu przeznaczonego do pracy jedynie z SATA II. W dzisiejszej recenzji przyjrzymy się kolejnemu dyskowi półprzewodnikowemu dedykowanemu nieco starszym PC i notebookom. Czy zakup Cruciala V4 ma sens i jak bardzo SATA II odstaje od SATA III? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w dzisiejszej recenzji, do lektury której serdecznie zapraszamy.
Wygląd i specyfikacja
Crucial V4 128GB to budżetowy dysk SSD, kierowany w stronę nieco mniej zamożnych użytkowników. Samo opakowanie, w którym bohater naszej dzisiejszej recenzji dotarł do redakcji, potwierdza pozycjonowanie produktu na rynku – jest schludnie, ale równocześnie biednie, pudełko jest w większości biało-szare, z niebieskimi akcentami. Oprócz logo producenta i grafiki przedstawiającej umieszczony wewnątrz opakowania dysk znajdziemy tu także informację o pojemności samej konstrukcji.
Obudowa, poza naklejką, jest identyczna z tą, którą mogliście zobaczyć w teście Cruciala M4. Tam było minimalistycznie i tutaj także jest.
Produkt zarządzany jest przez kontroler Phison PS3105 – raczej rzadko spotykany chip. Nie powinno to w sumie dziwić zważywszy na jego parametry. Na PCB rozlokowano osiem kości NAND wyprodukowanych przez firmę Micron, każda z nich oferuje 16 GB miejsca na nasze dane. Urządzenie współpracuje ze standardem SATA II, co sprawia, że z dobrych wyników nici.
Specyfikacja Crucial V4 128GB
| Specyfikacja | Crucial V4 128GB |
|---|---|
| Pojemność | 128 GB |
| Kontroler | Phison PS3105 |
| Pamięć cache | bd |
| Szybkość zapisu (MB/s) | 175 |
| Szybkość odczytu (MB/s) | 230 |
| Losowy zapis 4K (IOPS) | 4000 |
| Losowy odczyt 4K (IOPS) | 10000 |
| MTFB | 1 000 000 godzin |
| TRIM | TAK |
| NCQ | TAK |
| S.M.A.R.T | TAK |
| Firmware | bd |
Już sama specyfikacja techniczna informuje nas, że dysk zostanie zmieciony przez konkurencyjne rozwiązania. Produkt wydaje się być z góry skazany na pożarcie. SATA II ma swoje ograniczenia i widać to jak na dłoni w przypadku prędkości transferu danych. Nie zachwyca też krótki gwarantowany czas bezawaryjnej pracy.




