Ubuntu 10.04
Co nowego w najnowszym produkcie Canonical?
Tomasz Popielarczyk 8 sierpnia 2010, 03:00
Właścicieli komputerów osobistych dzielimy na dwie grupy: użytkowników Windowsa i pozostałych. Dotychczas między tymi dwoma grupami rysowała się ostra granica. Powoli zaczyna się to jednak zmieniać. Dla coraz większej liczby osób, nawet tych ze średnią wiedzą komputerową, pierwszym systemem niesygnowanym logiem Microsoftu jest właśnie Linux Ubuntu, którym się dziś zajmiemy. Otóż ten, jakże przyjazny niezbyt zaawansowanym użytkownikom system doczekał się właśnie aktualizacji do wersji 10.04.
Świat pierwszy raz zobaczył Ubuntu w roku 2004. Wówczas miał on być tymczasową dystrybucją Debiana. Projekt jednak ewoluował na tyle szybko i sukcesywnie się uniezależniał, że wkrótce stał się niezależnym systemem opartym jedynie na strukturze wyżej wspomnianego. Przełomem były wersje 5.04 i 5.10, które przyniosły Ubuntu niebywały sukces. W efekcie prześcignął inne dystrybucje (Fedorę, SuSe, a nawet Debiana), stając się najpopularniejszym Linuxem. Od tamtej pory developerzy w coraz większym stopniu starali się uczynić z niego system przyjazny dla zwykłych użytkowników. Ubuntu stopniowo zyskiwał kolejne usprawnienia i funkcje, które zmniejszały potrzebę używania linii komend i zaawansowanych narzędzi administracyjnych do minimum. W tym roku ukazała się kolejna odsłona ze wsparciem długoterminowym (LTS – Long Term Support), którą oznaczono jako 10.04 „Lucid Lynx” (ang. „świetlisty ryś”). Kontynuuje ona wspomnianą tradycję, ubiegając się tym samym o miano „Linuxa pod strzechy”. Zmiany w stosunku do poprzedniego wydania może nie są rewolucyjne, ale z pewnością zauważalne i wpływające na komfort użytkowania. Przekonajmy się więc, czy wyszły systemowi na dobre.



