Tom Clancy's H.A.W.X
Stań się asem przestworzy, czyli coś, czego jeszcze nie było
Paweł Nowosielski 11 maja 2009, 19:26
Tabela faktów pokaż/ukryj
| Produkt: | Tom Clancy's H.A.W.X. |
| Producent: | Ubisoft |
| Wydawca: | Ubisoft |
| Wersja językowa: | polska (pełna) |
| Data premiery na świecie: | 17 marzec 2009 |
| Data premiery w Polsce: | 8 maj 2009 |
| Zalecany wiek: | 12+ |
| Wymagania sprzętowe - minimalne: | procesor Intel Pentium 4 (2 GHz) lub odpowiednik, 1 GB RAM, karta graficzna zgodna z DirectX 9.0c (GeForce 6600 lub odpowiednik), 7 GB wolnego miejsca na HDD |
| Wymagania sprzętowe - zalecane: | procesor Intel Core 2 Duo (2,8 GHz) lub odpowiednik, 2 GB RAM, karta graficzna zgodna z DirectX 9.0c (GeForce 7800 lub odpowiednik), 7 GB wolnego miejsca na HDD |
Wśród wielu gier wydawanych każdego roku mało jest symulatorów, a jeszcze mniej gier związanych z lotnictwem. Do tej pory symulatory lotu kojarzyły się zazwyczaj z bardzo skomplikowanymi grami, które interesowały tylko zagorzałych fanów tego gatunku. Zapewne wielu z Was kiedyś chciało spróbować swoich sił za sterami najnowocześniejszych myśliwców, lecz zapał prędko gasł na skutek trudności w poruszaniu się maszynami w rasowych symulatorach lotu. Tutaj z pomocą przychodzi studio Ubisoft z grą Tom Clancy's H.A.W.X, w którą będą mogli zagrać wszyscy, nawet ci, którzy nigdy wcześniej nie mieli kontaktu z tym gatunkiem.
Polakom przyszło długo czekać na premierę H.A.W.X, z powodu wielokrotnego jej przekładania. Zapewne było to spowodowane tym, że producent zdecydował się na wydanie gry w pełnej polskiej wersji językowej. Czy polski oddział Ubisoft stanął na wysokości zadania? Czy osoby nieobeznane z tym gatunkiem bez problemu będą mogły wniknąć w szeregi H.A.W.X? Czym tak naprawdę różni się H.A.W.X od innych gier o tematyce związanej z lotnictwem? Na te i inne pytania z pewnością znajdziecie odpowiedzi w dalszej części tej recenzji…
To nie jest symulator
Pierwsze informacje o H.A.W.X mogły sprawić, że wiele osób zaczęło postrzegać ten tytuł jako symulację z prawdziwego zdarzenia z mnóstwem myśliwców do wyboru, przepięknymi lokacjami i cudowną grafiką. Problem w tym, że H.A.W.X nie jest symulatorem. Nie ma tutaj możliwości startów i lądowań, nigdy nie zabraknie nam paliwa, a myśliwce często potrafią dysponować prawie nieograniczoną ilością rakiet i amunicji. Piloci wytrzymują mordercze przeciążenia, a maszyny bywają prawie niezniszczalne. Ale dosyć! Decydując się na tę grę nie można nastawiać się na prawdziwą symulację. Na pocieszenie dodam, że gra, oprócz tego jednego „drobiazgu”, jest naprawdę świetnie wykonana i bardzo dobrze przemyślana. Okazuje się bowiem, że oprócz prawdziwej symulacji, gra dostarczy każdemu wielu mocnych wrażeń, pozytywnych emocji, udanej zabawy i atrakcji. W tym miejscu chciałbym prosić o nienadawanie H.A.W.X miana pełnej symulacji, a gry całkowicie nowego typu przypominającej jedynie wspomniany gatunek. Sam producent reklamuje Tom Clancy's H.A.W.X jako symulację powietrzną nowej generacji.
Tom Clancy
H.A.W.X jest grą sygnowaną nazwiskiem Toma Clancy’ego – słynnego amerykańskiego autora powieści sensacyjnych. Nie jest to pierwsza produkcja, w która zaangażowany był pisarz. Na motywach jego powieści pod tytułem Rainbow Six powstała cała seria znanych gier. Pod okiem Toma Clancy’ego wcześniej były tworzone takie serie gier jak Splinter Cell, Ghost Recon, czy ostatnio wydany End War. Podczas rozgrywania kampanii w H.A.W.X często usłyszymy o wydarzeniach znanych z innych części gier z nazwiskiem pisarza w tytule. Już sam materiał filmowy wyświetlany przy starcie gry mocno nawiązuje do gry Ghost Recon: Advanced Warfighter. Należy przy tym zauważyć, że nie wszystkie produkcje wydane przy współpracy z pisarzem były udane. Jak jest tym razem?
Pomysł
Gra rozpoczyna się w 2014 roku, kiedy to wcielamy się w rolę pilota elitarnej jednostki wyposażonej w najbardziej zaawansowaną broń o niesamowitej sile rażenia. Naszym zadaniem jest zdobycie pełnej dominacji w powietrzu. W tym czasie wiele państw, aby osiągnąć swoje strategiczne cele, zaczyna korzystać z usług prywatnych korporacji militarnych, zamiast utrzymywać własne wojska. Korporacje te odgrywają ważną rolę w utrzymywaniu światowej równowagi sił. Początkowo zaczynamy jako pilot amerykańskiej marynarki, jednak wraz z rozwojem wydarzeń będziemy wykonywać różnorodne misje powietrzne dla prywatnej korporacji i brać przy tym coraz większy udział w walce o wojskową dominację nad światem.
Do dyspozycji mamy ponad 50 typów istniejących samolotów oraz różnego rodzaju bronie, jednak nie wszystko zostało udostępnione od samego początku rozgrywki. Misje są rozgrywane w dzień i w nocy, przy pełnym słońcu, jak również przy straszliwej ulewie. Oprócz wątku głównego, będziemy mogli wykonywać dodatkowe zadania, zdobywając punkty, które pozwolą nam odblokowywać dodatkowe elementy w grze.
Kontrolery
Jeśli pamiętacie takie tytuły jak Falcon 4.0, całą serię Microsoft Flight Simulator czy X-Plane, zapewne zgodzicie się, że do czerpania przyjemności z tych gier, oprócz samych zdolności i wiedzy potrzebny jest kontroler. Często niewystarczający był pad, a wymagany joystick. Prawdziwe asy przestworzy wydają wysokie kwoty na zakup kontrolerów z najwyższej półki. Z H.A.W.X wcale tak nie musi być. W grę pogramy nie tylko na najzwyklejszym joysticku, padzie, ale również na klawiaturze i myszy komputerowej. Należy się ogromny ukłon w stronę twórców, ponieważ dzięki nim nie musimy wydawać pieniędzy na dodatkowe urządzenia. Wystarczy nam sama gra i komputer. Sterowanie posiada jednak pewną wadę. Urządzenia sterujące, tj. joysticki i pady nie posiadają możliwości kalibracji w grze. W wyniku tego myśliwce sterują się mało precyzyjnie. Po kilku misjach da się do tego przyzwyczaić, niemniej jednak jest to wada. Problem może zostać naprawiony w którejś z nadchodzących aktualizacji. Podczas obcowania z grą głównie korzystałem z joysticka Saitek Cyborg X. Czasem przydawała się też klawiatura oraz mysz komputerowa, która pomagała w precyzyjnym sterowaniu, czego nie mógł zapewnić mi nieskalibrowany joystick.
Wymagania sprzętowe
Tutaj kolejny ukłon w stronę twórców. Gra jest niesamowicie dobrze zoptymalizowana. Na najwyższych detalach spokojnie można pograć na nie najnowszym już sprzęcie. Posiadacze kart graficznych obsługujących interfejsy programowania DirectX 10 lub 10.1 dodatkowo będą mogli cieszyć się efektami, jakie oferują te technologie. Na moim komputerze wyposażonym w dwurdzeniowy procesor Intel Core 2 Duo, 4 GB pamięci RAM i stosunkowo starą kartę graficzną Nvidia GeForce 7900 GTX mogłem grać z rozdzielczością 1920 x 1200 punktów przy maksymalnych ustawieniach graficznych bez wygładzania krawędzi. Oczywiście dostępny dla mnie był tylko tryb z wykorzystaniem bibliotek DirectX 9.0. Ilość wyświetlanych klatek na sekundę nigdy nie spadła poniżej trzydziestu. Jest to naprawdę dobry wynik i potwierdza świetną optymalizację gry.






