Program tygodnia: Opera
Prezentacja internetowego kombajnu ze stajni Opera Software
Tomasz Popielarczyk 19 grudnia 2010, 23:14
Opera jest jedną z najdłużej rozwijanych przeglądarek internetowych na świecie. Program był już w swojej historii dystrybuowany na zasadach shareware, adware, a od 2005 roku jako w pełni darmowy produkt. Co jednak najdziwniejsze jego popularność na świecie nie przekracza 3 procent. Być może zmieni się to wraz z wydaniem jedenastej odsłony. Przyjrzyjmy się jej bliżej.
W chwili, gdy czytacie te słowa udział Opery na rynku światowym wynosi (według danych StatCounter) niecałe 2 proc. Wszystko wskazuje jednak na to, że wkrótce ulegnie to zmianie. Jedenasta odsłona programu wnosi istotną funkcjonalność, która ma postawić przeglądarkę na równi z konkurencyjnymi produktami. W nowej Operze znajdziemy przede wszystkim obsługę rozszerzeń, funkcję grupowania kart w stosy, dynamiczne podpowiedzi wyszukiwarki Google, moduł automatycznej aktualizacji, a także przebudowany instalator.
W Operze 11 programiści zadbali o to, aby instalacja programu przebiegała jak najszybciej. W efekcie całość ogranicza się to jednego kliknięcia. Wygląda to zatem bardzo podobnie to rozwiązania zastosowanego w przypadku przeglądarki Google Chrome.
Główne okno programu prezentuje się bardzo przejrzyście. Zgodnie z obowiązującym w ostatnim czasie trendem zadbano o dużą przestrzeń przeznaczoną na wyświetlanie stron internetowych. Całość ma zatem charakter dość minimalistyczny. Większość funkcji znajdziemy pod czerwonym przyciskiem w lewym górnym rogu oraz na pasku statusu.
Bardzo pomocny jest także pasek boczny, dzięki któremu uruchamiamy panele z modułami w jakie została wyposażona aplikacja. Znajdziemy tutaj między innymi klienta poczty elektronicznej, notatnik, menedżer pobierania plików z obsługą sieci BitTorrent, a także usługę Opera Unite, która pozwala na hosting oraz szybką wymianę plików pomiędzy użytkownikami przeglądarki.
Jedną z najciekawszych funkcji Opery jest tryb Turbo, w którym strony są ładowane w oparciu o serwery firmy Opera Software. Tam również dochodzi do znacznej kompresji ładowanych plików graficznych. W efekcie użytkownik odnosi podwójną korzyść - szybsze ładowanie witryn oraz mniejsze zużycie transferu. Ten ostatni aspekt jest szczególnie istotny w przypadku posiadaczy internetu mobilnego.
Wprowadzona w ostatnim czasie funkcja grupowania kart pozwala zachować względny porządek na przeznaczonym do tego celu pasku. Korzystanie z niej jest bardzo proste - wystarczy przeciągać na siebie poszczególne zakładki. W identyczny sposób rozkładamy utworzone w ten sposób stosy.
Aby skorzystać z automatycznych sugestii ze strony Google należy przed wpisywanym hasłem umieścić literkę "g". Użytkownikom nieprzyzwyczajonym do takiego sposobu przeszukiwania sieci może to sprawiać problemy. Co najdziwniejsze, twórcy pozostawili tuż obok pasek z wyszukiwarkami, który w obecnej sytuacji traci zupełnie na znaczeniu.
Przeglądanie globalnej sieci znacznie ułatwiają gesty, które obsługuje przeglądarka. Po dłuższym przytrzymaniu prawego przycisku myszy otrzymujemy dostęp do wielu podstawowych czynności. Całość jest bardzo intuicyjna i prosta w obsłudze, zatem nie powinna sprawić problemów nawet początkującym użytkownikom.
Nie należy również zapominać o możliwości stosowania rozszerzeń, o której pisaliśmy wyżej. Dzięki tej funkcji przeglądarka Opera Software może być rozbudowywana praktycznie w nieskończoność. Oczywiście odbije się to na pewno negatywnie na jej wydajności, zatem wskazany jest tutaj zdrowy rozsądek. Galeria rozszerzeń przygotowanych z myślą o programie prezentuje się póki co dość skromnie. Jednak znaczna ilość umieszczonych tam pozycji powinna zaspokoić potrzeby większości użytkowników.
Operę 11 możecie przetestować samodzielnie, pobierając ją z naszego działu download.
Zdaniem autora:
Opera jest przeglądarką niezwykłą. Z jednej strony mamy program, który w znacznej mierze spełnia wymogi większości użytkowników, jest stabilny oraz wydajny. A z drugiej niecałe 2 procent udziały w globalnym rynku przeglądarek internetowych. Taki stan rzeczy jest niewątpliwie bardzo dziwny, biorąc pod uwagę częste aktualizacje i coraz to nowsze funkcje, które wprowadza do programu zespół developerów. Uznanie (choć czasem miesza się ono z przerażeniem) budzi też grupa zagorzałych fanów, którzy na różnych forach dyskusyjnych bombardują przeciwników "jedynej słusznej przeglądarki" dziesiątkami argumentów przekonujących o jej świetności, niezawodności i ogólnej wspaniałości.
Osobiście daję Operze duże szanse jeśli chodzi o walkę z czołówką wyścigu, jakim niewątpliwie jest rynek przeglądarek internetowych. Zespół pracujący nad programem poczynił wiele starań, by był on jak najbardziej przystępny dla początkujących użytkowników. Obecna sytuacja bez wątpienia sprzyja programowi - Internet Explorer 9 jest jeszcze w stadium bety, podobnie sprawa się ma z Firefoksem 4. Posiadacze tych programów, zniecierpliwieni przedłużającym się czekaniem, mogą przesiąść się właśnie na Operę.
Żeby jednak nie było - nie jest to aplikacja, którą można śmiało polecić tylko początkującym userom. Opera ma to do siebie, że jest niezwykle konfigurowalna. Jeżeli dodamy do tego obsługę rozszerzeń oraz innowacyjną funkcję grupowania kart, otrzymamy produkt, który sprosta wymaganiom nawet bardzo wybrednych internautów.
I choć sam korzystam z Chrome'a, to z dużym zainteresowaniem spoglądam w stronę konkurencyjnych rozwiązań, które z każdą nową wersją kuszą coraz bardziej. Podejrzewam, że nie jestem jedyną taką osobą, co chyba bardzo dobrze wróży Operze.
O cyklu:
Cykl "Program tygodnia" ma na celu zaprezentowanie interesujących, mało znanych i przede wszystkim darmowych programów, które mogą przydać się niejednemu użytkownikowi komputera. W każdym odcinku można znaleźć wyczerpujący opis wzbogacony o zrzuty ekranu (lub klip video) oraz opinię autora.
Jeżeli znasz jakiś interesujący, darmowy program, który nie zdobył jeszcze dużej popularności, napisz nam jego nazwę. Być może to dzięki Tobie stanie się on bohaterem któregoś z odcinków cyklu na PC Centre. Czekamy na maile pod adresem: tomasz.popielarczyk@pccentre.pl.









