Borderlands
Michał Degórski 6 grudnia 2007, 19:47
Tabela faktów pokaż/ukryj
| Produkt: | Borderlands |
| Producent: | Gearbox Software |
| Dystrybutor w Polsce: | Cenega Poland |
| Wersja językowa: | angielska |
| Data premiery na świecie: | 26 października 2009 |
| Data premiery w Polsce: | 6 listopada 2009 |
| Zalecany wiek: | 18+ |
| Wymagania sprzętowe - minimalne: | procesor Intel Pentium 4 (2,4 GHz) lub odpowiednik, 1GB RAM, karta graficzna zgodna z DirectX 9.0c (GeForce 6800 lub odpowiednik), 8 GB wolnego miejsca na HDD |
Hybryda osadzonego w futurystycznym świecie FPS-a oraz nastawionego na rozwój postaci i swobodną rozgrywkę RPG-a? Czy to ma sens? Jeśli zobaczysz najnowsze dzieło Gearbox Software, o nazwie Borderlands stwierdzisz, że to gra, która dorówna wszystkim innym produkcjom korzystającym z dobrodziejstw Unreal Engine 3.
Innowacyjność Borderlands przejawiać ma się w liczbie broni. W sumie ma ich być ponad PÓŁ MILIONA! Dokładnie 600 tysięcy, przy czym każda broń różnić ma się nie niuansami wyglądu, a istotnymi parametrami, takimi jak celność czy szybkostrzelność. Cały arsenał generowany będzie przez program, składający każdy egzemplarz z podzespołów. Sam stworzysz taką broń, jaką będziesz chciał eksterminować wrogów, i która pasuje do twojego stylu rozgrywki, dzięki funkcji samodzielnego rozkładania i składania sprzętu, zdobytego także poprzez odbieranie jej przeciwnikowi. Można liczyć więc na nieograniczoną liczbę strzelb, karabinów, snajperek, dział, wyrzutni rakiet czy nawet krzyżówki tasaka z piłą łańcuchową. Innym ciekawym uzbrojeniem jest rewolwer o tak olbrzymim kalibrze, że w jego bębenku mieszczą się tylko dwa pociski.
Fabuła przedstawia się następująco: ludzie kolonizują planetę Pandora istniejącą w dalekim, niegościnnym świecie. Mówi się o niesamowitych, złożonych, oraz - przede wszystkim - wartościowych złożach mineralnych i innych bogactwach. Coraz więcej osób - w tym naukowców i wojskowych oraz łowców przygód - napływa na "nowy świat". Wszyscy chcą mieć swój wpływ na rozwój i korzyści płynące z Pandory. Znaleziono nawet resztki statków Obcych, co stało się pożywką dla podróżników i poszukiwaczy przygód. Sytuacja diametralnie się zmienia, gdy topnieją lody, a po obudzeniu się z hibernetycznego snu rdzenni mieszkańcy nie są zadowoleni z takiego obrotu sprawy. W tym momencie wchodzi gracz, którego sami twórcy nazywają "krzyżówką Mad Maxa i Indiany Jonesa". Jego przygody mają być w miarę możliwości nieliniowe, a cała historia ma zmieniać swój obrót bardzo często. Nie będziemy bawić się w Pana Wszechświata, nasz cel to... przeżyć.
Nasze alter ego będzie można rozwijać wraz ze zdobywaniem punktów doświadczenia, które nabędziesz poprzez (zaskoczenie!) zabijanie. Wyżej skakać (co pozwoli dostać się w nie poznane miejsca), szybciej biegać, lepiej posługiwać się bronią palną -możliwości "ulepszania" bohatera jest wiele, jak w "rolpleyach" czy hack'n'slach'ach, np. gier spod dłuta Cyanide Studio (Loki). Dzięki rozwojowi postaci, poziom trudności zdefiniuje gracz, a nie gra. Przyjmijmy taką sytuację: jeśli nie będziemy mogli pokonać jakiegoś większego bossa, wykonamy kilka zadań pobocznych, po czym wrócimy mocniejsi, i biorąc odwet na wrogu. No właśnie, questy... Jak mówi Randy Pitchford, świat ma mieć otwartą strukturę, zwiedzimy wiele miast, osad, i nie będziemy się trzymać tylko wątku fabularnego. Dostaniemy zlecenia, wykonamy zadania podwyższające nasze współczynniki... albo zwyczajnie zajmiemy się eksploracją planety. Jednak zadania poboczne mają być w znanym schemacie "Przynieś, podaj, pozamiataj czyli.. idź, weź, zabij.
Głównymi przeciwnikami będą dinozaury oraz gady. Przykładowo rasa Skags to trzymające się na czterech nogach (odnóżach?) potwory, uzbrojone w wielkie, ostre jak piła zębiska. Z kolei Rakk to 20-metrowe ogromne gady, działające jak myśliwi: dokładnie obserwują zachowanie wroga i bezwzględnie wykorzystują wszystkie jego słabe punkty. Scythid Sprinter to szybki zabójca, lubiący robić użyteczność ze swych ostrzy. Reszta maszkar trzymana jest w tajemnicy, jednak można liczyć na wiele rodzajów... może nie tyle co broni, ale zawsze.
Za projekty poziomów odpowiada Ron Cobb, który dorzucił swoje trzy grosze w takich filmach jak "Obcy", "Gwiezdne Wojny: Epizod IV" czy "Pamięć absolutna"! Nada to plastyczności grafice, projekty poziomów będą ciekawe, a lokacje co najważniejsze - klimatyczne. Klimat trudno zdefiniować, ale tutaj będzie raczej futurystyczny, post apokaliptyczny wręcz! Po całym świecie gry wykreowanym przez Roba, poruszać się będziemy przy pomocy pojazdów, podobnie jak w konkurencyjnym "Rage" - nowym tytule Johna Carmacka. Dostępne będą trzy rodzaje łazików: poruszające się na gąsienicach, kołach lub - najefektowniejsze - poduszkowce. Ich typ zależny będzie od lokacji oraz rodzaju podłoża, a same pojazdy będzie można modyfikować. Wszystkie z nich są uzbrojone, dzięki czemu walki na pojazdach będą bardzo efektowne i podobno realistyczne. Wszystkie te czynniki tworzą kompletny obraz klimatycznej, rozbudowanej produkcji dla fanów zarówno strzelanin pierwszoosobowych, jak i zwolenników bardziej rozbudowanej rozgrywki - Role Playing Game-ów. Tych ostatnich także dlatego, iż świat gry, jak i dwa stronnictwa (bandyci oraz Crimson Lance) będą się stopniowo rozwijać... lub odwrotnie. Bandyci zrobią wszystko by się wzbogacić, ci drudzy do stróże prawa.
Trybów gry będzie kilka: single player dla samotników; cooperation dla graczy bawiących się ze znajomymi; oraz multiplayer. Grając w tym drugim z przyjaciółmi będzie można przejść całą kampanię razem, wybrawszy jedną z czterech postaci (Mordecai - snajper, Roland, Lilith - posiadająca magiczną moc, plus jedna nieujawniona postać). Przechodząc grę w teamie będzie nie tylko łatwiej, ale też ciekawiej, gdyż będzie można wymieniać się bronią, razem wykonywać zadania lub wspierać się w walce. Multiplayer nie różni się od co-op, tam do rozgrywki będą mogli dołączać gracze w dowolnym momencie wraz z ekwipunkiem znalezionym podczas podróży solo.
Słowem zakończenia - Borderlands zapowiada się na świetną oraz interesującą pozycję dla fanów zarówno FPS-ów, jak i RPG-ów. Rozbudowana kampania dla pojedynczego gracza, możliwość gry ze znajomymi, fantastyczny klimat i projekty postaci - to wszystko składa się na świetny tytuł. Grafika przypieczętuje sukces tym bardziej, że oparta jest na technologii Unreal Engine 3, z którego WSZYSTKIE gry wyszły na (śliczne!) hity: BioShock, Unreal Tournament 3 czy Gears of War. Oby tak samo wyszło z Borderlands.







