Zapowiedziano The Culling - Igrzyska Śmierci gier wideo
Ciężko tu nawet mówić o inspiracji, bo cały koncept rozgrywki żywcem wzięto z kultowej książkowo-filmowej serii. Zabraknie jedynie Jennifer Lawrence.
Za The Culling odpowiedzialne jest studio Xaviant, twórcy Lichdom: Battlemage. Gry, która przeszła bez większego echa, zebrała mieszane recenzje, ale najwyraźniej sprzedała się na tyle dobrze, by można było rozpocząć pracę nad nowym projektem.
Jak zostało już wspomniane, gra czerpie garściami z bestsellerowej serii Suzanne Collins. Zamknięcie garstki ludzi na arenie, by walczyli o życie? Jest. Możliwość zawarcia dwuosobowego przymierza w celu przetrwania początku rozgrywki? Jest. Eksploracja terenu, zastawianie pułapek, wytwarzanie broni. Obecne. Na areny trafi szesnaście osób, z których w ciągu maksymalnie dwudziestu minut ma zostać wyłoniony zwycięzca. Z czasem pojawi się trujący gaz, sukcesywnie pokrywający mapę.
W grze znajdą się 24 bronie białe - od zwykłego noża, przez włócznię, aż po katanę, którymi w przypadku potrzeby będzie można rzucić w przeciwnika. Będzie można też skorzystać z broni palnej lub łuków, które, by nie psuć balansu rozgrywki, dostaną niewielkie ilości amunicji. Inny sposób na wykańczanie wrogów, to pułapki. Rozrzucenie kolców lub podłożenie ładunków wybuchowych w okolicach zrzutu zapasów powinny być równie skutecznymi sposobami eliminacji oponentów. Różnorodny crafting pozwoli na stworzenie pancerzy, broni, pułapek czy też innych użytecznych przedmiotów, jak na przykład bandaży. Udostępnione zostaną dziesiątki umiejętności (typu skrócenie czasu zastawiania zasadzki, rozpoczęcie meczu z urządzeniem tropiącym), z których przed startem właściwej rozgrywki należy wybrać trzy.
System charakteryzacji postaci również powinien zadowolić większość graczy. W ich ręce oddane zostaną setki możliwości personalizacji wyglądu oraz ubioru. Gadżety mają wpadać po ukończonych meczach.
Early Access startuje na Steam już 8 marca, aczkolwiek cena produktu nie została jeszcze ustalona.




