News

This War of Mine - dwa lata pracy zwróciło się w dwa dni

This War of Mine potrzebowało zaledwie dwóch dni, aby zacząć zarabiać na przyszłe fortuny pracowników 11bit studios. Proszę Państwa, oto kolejny sukces Polaków na światowym rynku gier, możemy się już poszczycić nie tylko Wiedźminem.

This War of Mine nie jest zwykłą grą wojenną i to nie tylko dlatego, że powstało w warszawskim, studiu dotychczas znanego tylko z dwóch wydawnictw pod tajemniczym tytułem Anomaly. To przygoda widziana nie oczami żołnierzy czy dowódców, lecz innych bohaterów wojennych - zwykłych ludzi, których misją jest przeżyć chociaż jeszcze jeden dzień, jeśli nie uda się do końca rozgrywającego się za oknem piekła. Twórcy tłumaczą, że sekret ich sukcesu tkwi w znużeniu mocno zakorzenionymi już na rynku gier strzelankami w mundurach i gracze potrzebują czegoś nowego, czegoś zupełnie świeżego. Nawet w kwestii grafiki autorzy postawili na oryginalność i oddali w nasze ręce na poły komiksowy świat 2,5D.

Strategiczny survival z cywilami w roli głównej niezwykle szybko trafił na listy światowych bestsellerów Steam i nie zanosi się na to, żeby równie szybko z nich zniknął, chociaż gra nie pomaga w zwalczeniu jesiennej depresji, wręcz przeciwnie, co najwyżej może pogłębić melancholijny nastrój. Już sam klimat, reakcje postaci i krótkie komunikaty, jakie wymieniają między sobą, budzą w nas ludzie odruchy współczucia. Walką naszych podopiecznych z monitora jest walka o jedzenie, leki, pitną wodę czy bycie wystarczająco zwinnym zajączkiem, by umknąć snajperowi, który usiłuje ich upolować.

Koszty produkcji, trwającej dwa lata, zwróciły się w zaledwie dwa dni – w jeden weekend studio zarobiło kilka milionów złotych, a to dopiero początek. Sukcesu finansowego gry nie umniejszyły nawet liczne akty piractwa, na jakie twórcy odpowiedzieli rozdając zupełnie za darmo kilka kodów dostępu użytkownikom serwisu torrentowego The Pirate Bay. W komentarzu wyrazili nawet zrozumienie dla tych, którzy This War of Mine pozyskują w sposób nie do końca legalny - w życiu bywa różnie i nie każdy może pozwolić sobie na kupno ich gry, a chciałby ją zobaczyć. Nic więc dziwnego, że zdobyli uznanie internautów nie tylko swoją produkcją, ale wspomnianą wyrozumiałą reakcją na torrenty.

Zgłoś błąd