S.T.A.L.K.E.R. 2 anulowany! Dziś oświadczenie w sprawie
Nieoficjalne informacje donoszą, że ukraińskie studio GSC Game World zostało zamknięte, a prace nad grą S.T.A.L.K.E.R. 2 anulowane.
Świat obiegła wiadomość co najmniej tak smutna, jak podejrzana - studio GSC Game World zostało zamknięte. Firma twórców serii Kozacy oraz S.T.A.L.K.E.R. przestała istnieć 9 grudnia. Taką decyzję podjął Siergiej Grigorowicz, który piątkowego ranka zwołał zebranie pracowników firmy. Ogłosił na nim, że zamyka działalność. Na razie nie znamy szczegółów, dlatego tę wiadomość należy traktować jako plotkę.
Powodem tak desperackiego kroku ma być niezadowolenie z postępów prac nad grą S.T.A.L.K.E.R. 2. Ponadto ponoć żadna zewnętrzna firma nie była zainteresowana inwestowaniem w produkcję konsolowych wersji, a dobra sprzedaż gry przeznaczonej wyłącznie na komputery PC pozostaje w sferze wątpliwości. Ta smutna wiadomość zeszła się z publikacją ponad 30 nowych materiałów graficznych. Niestety, nie ujrzymy na nich samej gry, gdyż są to concept-arty, jednak dają wyobrażenie tego, jak miał wyglądać następca jednej z najbardziej znanych produkcji z ukraińskim rodowodem.
Wciąż nie mamy pewności, czy te informacje są prawdziwe, czy też może mamy do czynienia za sprytną kampanią reklamową. W piątek jeden z pracowników GSC Game World napisał na łamach Twittera, że nic się nie stało, a prace wciąż trwają, jednak jego wpis został usunięty. Niedługo potem wypowiedział się Sergey Galenkin z ukraińskiego oddziału 1C, który z kolei stwierdził, że firma już nie istnieje. W takiej sytuacji nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na oficjalne oświadczenie, które - wedle sobotnich zapewnień - ma się pojawić dzisiaj.
Zdaniem autora
Dziwne te wytłumaczenia i pokrętne. Słowa o nieopłacalności tworzenia gry przeznaczonej wyłącznie na komputery stacjonarne nijak ma się do przeszłości GSC Game World. Przecież prace nad S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla trwały dobre 4-5 lat, a ich założeniem od początku było wydanie gry tylko na PC. Mało tego, gra powstawała tak długo, że w dniu premiery była zacofana graficznie. Mimo wielu komplikacji - sprzedała się znakomicie i wyrobiła marce dobre imię, którego wcześniej nie miała. No a poza tym, kto z dnia na dzień zamyka kilkudziesięciosobową firmę tylko dlatego, że "jest niezadowolony" oraz "wątpi"? Moim zdaniem to nic innego, jak szokowa kampania reklamowa, która w efekcie ma zwiększyć zainteresowanie produktem.


