Quantum Break opóźnione
Nietypowa produkcja autorstwa fińskiego studia Remedy Entertainment miała pojawić się na rynku jeszcze tej jesieni. Jak wynika z najnowszych doniesień, Quantum Break nie zadebiutuje jednak w wyznaczonym czasie, a oficjalna premiera została przeniesiona przez wydawców dopiero na 2016 rok.
Trzeba przyznać, że Remedy Entertainment potrafi wymyślać nietuzinkowe koncepcje na gry. Świetnym tego przykładem jest nadchodząca produkcja Quantum Break, której fabuły nie powstydziłyby się nawet najlepsze produkcje srebrnego ekranu. Rozgrywka ma przenieść graczy w czasy, kiedy ludzkość posiądzie zdolność manipulowania czasem. Oczywiście w wyniku takich manipulacji stabilność czasoprzestrzeni zostanie nieco zachwiana, a naszym zadaniem będzie dopilnować porządku we Wszechświecie. Dodatkowym atutem rozgrywki ma być sama jej forma, zawierająca w sobie połączenie epizodycznych przerywników w filmowej postaci z typową rozgrywką. Co ciekawe, będą one miały na siebie wzajemny wpływ, nie pozostając tylko zwykłymi uzupełnieniami fabuły. Projekt wydaje się zatem całkiem interesujący, jednak jak się okazuje - będziemy musieli na niego chwilę poczekać, gdyż w internecie pojawiły się informacje o opóźnieniu wydania gry.
O możliwości zmiany daty premiery Qauntum Break spekulowano już w sieci od dłuższego czasu. Plotki niestety okazały się prawdą, a zapowiadany na tegoroczną jesień tytuł został właśnie przełożony na 2016 rok. Jest to już drugie opóźnienie w produkcji gry, gdyż twórcy początkowo zapowiadali ją na 2014 rok. Tym razem powodem nie są jednak przeciągające sie prace deweloperów, a sami wydawcy. Firma Microsoft Studios na końcówkę 2015 roku ma już bardzo napięty plan wydawniczy, wypełniony m.in. takimi pozycjami jak Halo 5: Guardians czy Forza Motorsport 6. Przełożenie daty premiery któregoś z tytułów wisiało więc w powietrzu od dłuższego czasu, a finalnie padło właśnie na Quantum Break. Nie ma jednak co ukrywać, że dodatkowy czas naprawdę może przydać się twórcom gry, która będzie dedykowana wyłącznie dla posiadaczy Xbox One. Rozgrywka musi zatem stać na jak najwyższym poziomie, jeśli producenci chcą przemóc ograniczenie w postaci tylko jednej, dedykowanej platformy.



