Gigantyczny korek w GTA V
Niejednokrotnie tętniące życiem trailery, nawet największych tytułów, okazują się zwykłym chwytem marketingowym. Jeśli jednak połączyć odpowiednie podejście producentów do gry oraz możliwości najnowszej generacji konsol, to otrzymamy... gigantyczny korek w GTA V!
W przypadku wielu popularnych wydawnictw najbardziej znani producenci w branży zazwyczaj wiele obiecują, jednak finalny efekt bywa różny. Mimo że Rockstar Games nigdy nie należał do tej grupy, to jednak wszyscy pamiętamy problemy, z jakimi borykało się GTA IV w kwestii optymalizacji, a już szczególnie na komputerach stacjonarnych. Nic więc dziwnego, że do premiery najnowszej odsłony serii w wersjach na PlayStation 4 i Xbox One fani przywiązywali tak dużą uwagę. Gdy wreszcie gra pojawiła się na półkach, a do sieci trafiły pierwsze filmiki z rozgrywki, można śmiało stwierdzić, że naprawdę warto posiadać konsole nowej generacji. Dlaczego? Już od początku zakładano, że kolejne odsłony GTA V nie będą tylko zwykłymi portami na następne platformy, stąd mnóstwo niespotykanych we wcześniejszych wersjach gry możliwości.
Równie ważna co możliwości była też optymalizacja, o którą w tym przypadku nie powinniśmy się raczej martwić. Jak widać na powyższym wideo, ulepszona grafika dostosowana do wydajności nowszych konsol naprawdę potrafi zaskoczyć, gdyż takiej wielkości korku niejednokrotnie nie znajdziemy nawet w najbardziej zatłoczonych polskich miastach. Nie wspominając oczywiście o nieco komicznej strzelaninie, która przy okazji wywiązała się obok samochodu nagrywającego gracza. Dzięki temu widzimy jednak, że rozgrywka jest naprawdę płynna, a spory natłok mieszkańców Los Santos, wartka akcja czy realistyczna sztuczna inteligencja postaci NPC wcale jej nie spowalniają. Ostatnim planowanym ogniwem do kolekcji platform dla GTA V są jeszcze komputery stacjonarne i to one finalnie wykażą, jak spisał się Rockstar pod względem optymalizacji swojej flagowej produkcji.



