Gdzie warto kliknąć #2
Źródło: n/d
Mam nadzieję, że zaznaczyliście sobotę w kalendarzu i dzisiaj też czekacie na kolejną porcję interesujących startupów. W co warto kliknąć w nadchodzącym tygodniu?
Zaczynamy od serwisu idealnego dla osób, które mają problemy z czytaniem treści bezpośrednio z poziomu stron internetowych lub po prostu tego nie lubią. Readability wyłuskuje to, co najważniejsze w wirtualnych artykułach, czyli główną treść – reklamy i inne zbędne rzeczy w postaci np. menu są odrzucane. Całość można z powodzeniem wytransferować na urządzenie mobilne, na którym – jak wiadomo – im więcej tekstu da się zmieścić, tym lepiej.

Startup umożliwia również tworzenie list artykułów do późniejszej lektury, ich archiwizację oraz dodawanie do ulubionych. Użytkownik może zapisywać je na różne sposoby: poprzez użycie odpowiedniej wtyczki, skryptozakładki lub wysyłając wszystko na własny adres e-mailowy. Na koniec dobra wiadomość dla wszystkich chcących skorzystać z aplikacji – od jakiegoś czasu jest zupełnie darmowa, bez żadnych ograniczeń funkcji.
To pierwszy z dwóch rodzimych startupów, który dzisiaj chcę przedstawić (trzeba przyznać, że Polacy działają na tym polu dość aktywnie). Wisdio rozwiązuje codzienne problemy internautów, którzy w obliczu coraz to mniej konkretnych wyników internetowych wyszukiwarek, mają stale rosnący problem ze znalezieniem odpowiedzi na konkretne pytania. Serwis oficjalnie nazywany „platformą wymiany wiedzy” za pomocą zaawansowanych technologii i algorytmów pozwala użytkownikom znaleźć odpowiednie osoby do rozwiązania ich problemów czy udzielenia odpowiedzi.

Wisdio rozpoznając kontekst pytania dopasowuje je do budowanych profili wiedzy użytkowników i zadaje je w imieniu osoby szukającej odpowiedzi. Brzmi skomplikowanie? W praktyce jest proste w obsłudze i pozwala na zdobycie zdecydowanie konkretniejszej wiedzy niż w wyniku wyszukiwania w Google i tym podobnych. Projekt autorstwa naszych rodaków ma dodatkowe atuty w postaci warstwy wizualnej, które prezentuje się nad wyraz przyjemnie dla oka. Wiadomo też, że będzie rozbudowywany – niedawno spółka wyemitowała akcje nowej serii o wartości ok. 0,5 mln złotych, które zostały objęte przez fundusze inwestycyjne i inne podmioty, tzw. aniołów biznesu.
A na zakończenie dzisiejszego odcinka coś przydatnego szczególnie dla braci studenckiej. Mail Grupowy z pozoru wygląda jak zwykła skrzynka mailowa, których zapewne miliony zostały już założone przez studentów z całej Polski. Jednak rzeczony serwis łączy ze sobą znacznie więcej funkcji, może służyć również jako forum czy grupa dyskusyjna i to wszystko w jednym miejscu, do którego łatwy dostęp mogą mieć wszyscy członkowie społeczności (twórcy zapewniają, że tylko oni).

To, co do tego startupa ma przyciągać główną grupę docelową, to przede wszystkim przejrzystość i łatwość w obsłudze. Doskonale widać to na zamieszczonym zdjęciu. Przesyłanym treściom można nadać odpowiednie, kolorowe etykiety i wprowadzić wszelkie dane niezbędne do rozpoznania przedmiotu (w tym nazwisko prowadzącego). Dodatkowo, dzięki szerokim narzędziom pozwalającym na dokładne określenie grupy (nazwa uczelni, wydział, rok rozpoczęcia studiów), jeśli w serwisie znajduje się baza starszego rocznika, to zostanie ona udostępniona młodszym użytkownikom. Brzmi interesująco.


