CD Projekt zaprzestaje ścigania piratów
Prezes firmy CD Projekt, Marcin Iwiński, opublikował list, w którym informuje o rezygnacji z akcji ścigania osób, które pobrały grę Wiedźmin 2: Zabójcy Królów z nielegalnych źródeł.
Pamiętacie akcję CD Projektu polegającą na ściganiu piratów? Polska firma wynajęła do tego celu agencję prawniczą, która wyszukiwała w internecie adresy IP osób, które pobrały grę Wiedźmin 2: Zabójcy Królów z nielegalnych źródeł, a następnie lokalizowali ich i wysyłali wezwanie do zapłaty 900 euro, czyli prawie 4000 złotych. Cała akcja wzbudziła spore kontrowersje wśród graczy, ponieważ nie da się powiązać adresu IP z konkretną osobą, co każe zadać pytanie o skuteczność tych działań. A było to pytanie o tyle na miejscu, że zza naszej zachodniej granicy napływało sporo doniesień od ludzi, którzy nawet na oczy nie widzieli Wiedźmina 2, a mimo to zostali oskarżeni o piractwo.
Miesiąc po tym wszystkim Marcin Iwiński, prezes CD Projektu, opublikował specjalny list, w którym informuje o zakończeniu akcji. Można z niego wywnioskować, że decyzja ta została podjęta pod wpływem opinii graczy. Podkreślił jednak, że - choć nadal są przeciwnikami zabezpieczeń DRM - to nie popierają piractwa. I trudno się temu dziwić. Wszak takie firmy, jak CD Projekt, zarabiają na sprzedaży gier.


