Blizzard nie oczekuje znacznego wzrostu w World of Warcraft
Przedstawiciele Blizzarda nie oczekują, aby ilość użytkowników świata World of Warcraft wzrosła. Liczba ta, poczynając od czwartego kwartału 2010, z roku na rok stopniowo spada, a chwilowe wzrosty są efektami pojawiania się nowych dodatków.
W związku z nadchodzącą premierą kolejnego z nich o nazwie „Warlords of Draenor”, który daje możliwość osiągnięcia 90 poziomu doświadczenia, producent ma nadzieję na odzyskanie części fanów serii.
„Nie mamy pojęcia, czy ponownie osiągniemy wzrost,” powiedział główny projektant gry Tom Chilton. „Jest to jak najbardziej możliwe, jednak nie jest to coś, czego oczekujemy. Naszym celem jest stworzenie możliwie najbardziej atrakcyjnej treści.”
Dodał jeszcze, że „tworząc rozszerzenia, przesuwasz granice, co pozwala ludziom powrócić do gry. Ale zwiększając poziom do 90 w tym dodatku, dajemy fanom możliwość wskoczenia prosto w nowe elementy.”
Kiedy w styczniu 2007 roku na sklepowych półkach pojawił się „The Burning Crusade”, MMORPG miało 8,5 miliona subskrybentów. Liczba ta stale wzrastała wraz z kolejnymi dodatkami, „Wrath of the Lich King” z listopada 2008 (11,5 miliona) oraz „Cataclysm” z grudnia 2010 roku (12 milionów). Dzięki „Mists of Pandaria”, który ukazał się we wrześniu 2012, Blizzard odnotował skok subskrypcji z 9,1 miliona do 10 milionów.
W drugim kwartale 2014 roku liczba ta nie wygląda już tak imponująco, aktualnie świat World of Warcraft posiada 6,8 miliona subskrybentów. Prawdopodobnie, jak w przypadku poprzednich dodatków, „Warlords of Draenor” pozwoli na osiągnięcie wzrostu, jednakże czy on faktycznie nastąpi i jak duży będzie, okaże się dopiero po premierze.



