Białoruś odcięta od światowego internetu
Od piątku w życie wchodzi ustawa, która zabrania Białorusinom korzystania z usług firm spoza kraju.
Nowa ustawa stanowi m.in. że każda białoruska firma będzie zobligowana do korzystania z domeny narodowej, natomiast obywatele nie będą mogli korzystać z zagranicznych serwisów pod groźbą grzywny (której wysokość to równowartość 125 dolarów). By uchronić społeczeństwo przed niepowołanymi treściami z Zachodu, dostawcy internetu otrzymają możliwość blokowania swoim klientom dostępu do wybranych witryn internetowych, a sam rząd będzie mógł zablokować dostęp do takiej witryny na terenie całego kraju poprzez wpisanie jej adresu na czarną listę.
Co więcej, nie tylko osoba korzystająca z usług zagranicznego serwisu stanie się automatycznie przestępcą. Karani będą również wszyscy, którzy udostępnią takiej osobie przedmiot służący do popełnienia czynu zabronionego (np. właściciel kafejki internetowej czy też osoba, która pożyczy swój komputer znajomemu). Poza tym odpowiedzialność karną poniesie także... zagraniczna firma, która udostępni Białorusinowi swoje produkty i usługi.
Nowe prawo wchodzi w życie od 6 stycznia, czyli najbliższego piątku.


