Assassin`s Creed: Unity – pierwsze błędy i błędziki
Assassin`s Creed: Unity oraz jej nieco zazdrosna o szum medialny siostra bliźniaczka Assassin`s Creed: Rogue od wczoraj są dostępne w naszym kraju w polskiej wersji językowej. Przygoda więc dopiero przed nami, tymczasem nasi znajomi zza oceanu zdążyli się natknąć na pierwsze błędy w produkcji.
Chociaż trudno jednoznacznie stwierdzić, czy większe poruszenie Assassin`s Creed: Unity wzbudzało tuż przed premierą czy teraz, trzy dni po niej, ten tydzień bezsprzecznie należy do tej najświeższej premiery spod szyldu Ubisoftu. Wchodząca na rynek w tym samym czasie Assassin`s Creed: Rogue nie cieszy się aż taką popularnością, ale spowodowane jest to zapewne podobieństwem do poprzedniczki, Assassin's Creed IV: Black Flag, i pojawieniem się jej na razie wyłącznie na konsole – zwolennicy pecetów zaczekać muszą do lutego.
Wracając jednak do grającej dzisiaj pierwsze skrzypce Unity, za nami już pierwsze oceny, recenzje, wrażenia, zmarnowane lub dobrze wydane pieniądze, a wreszcie i… bugi. Jak już Ubisoft zdążył nas niestety przyzwyczaić w swoich projektach realizowanych z największym rozmachem – wspomnijmy choćby majowe Watch_Dogs – Asasynowie w Paryżu nie pozostają w tyle, jeśli chodzi o kwestię bugów i glitchy. Rozbawieni i jednocześnie odrobinę rozczarowani gracze umieszczają na forach i portalach społecznościowych fragmenty gameplayu czy screeny z wyłapanymi przez nich felernymi elementami.
Przykładowo, jeżeli nie przestraszyło Was dziecko-demon w The Sims 4, koniecznie musicie zobaczyć ewenement iście z osiemnastowiecznej Francji – antropomorficzne, obdarzone kłębiastym psim bądź niedźwiedzim futrem i w dodatku niekiedy pozbawione szyi postacie. Czyżby to kolejni historyczni bohaterowie, o których dotychczas nie mieliśmy pojęcia? Trudno ocenić, czy to upiory, przodkowie Yu Zhenhuana, nowa rasa, czy ukochany Belli z Pięknej i Bestii? Jedno jest pewna – nagłe ukazanie się na ekranie istot z takimi twarzami albo, co też się zdarza, w ogóle bez twarzy, co najmniej, zaskakuje. Jest to na szczęście usterka dotykający niewielką ilość graczy.
Za to niezwykle często użytkownicy narzekają na spadek szybkości wyświetlanych klatek w chwilach, gdy na ekranie pojawia się wiele postaci (przypomnijmy, zindywidualizowanych i inteligentniejszych niż dotychczas) albo w scenach o starannie dopracowanych detalach graficznych. Jest to chyba, jak na razie, najbardziej frustrujący błąd, psujący te momenty, które miały być wizytówką Unity.
Nie brakuje również pływających po ekranie elementów, nienaturalnie falujących włosów, a główny bohater potrafi nawet spacerować w powietrzu i przelatywać przez podłogę i ściany.
Wytwórnia na Twitterze zasypywana jest skargami, pytaniami i prośbami o możliwie jak najpilniejsze naprawienie bugów. Ubisoft oficjalnie potwierdził, że twórcy są świadomi błędów i już zapowiadają skorygowanie w pierwszej kolejności tych najpoważniejszych. Chodzi m.in. o wyłączanie się gry podczas uruchamiania trybu co-op, opóźnień w menu głównym, wspomniane zdolności paranormalne Arno, a także kompletnie kuriozalna niemożność wyjścia z wozu z sianem. Kolejne łatki mają poradzić sobie z pozostałymi mankamentami: brakiem płynności obrazu, kolizjami obiektów i glitchami graficznymi, wydłużającym się w nieskończoność oczekiwaniem na partnerów do rozgrywki w trybie kooperacji oraz teraz nie sprawdzającą się najlepiej wirtualną walutą, Helix Credits. Nie podano niestety nawet przybliżonej daty publikacji pierwszej aktualizacji, dlatego jak zwykle nie pozostaje nam nic innego, jak tylko uzbroić się w cierpliwość i czekać.




