News

Armia USA otrzyma symulator pola walki na bazie Cry Engine 3

Armia Stanów Zjednoczonych przeznaczyła 57 milionów dolarów na produkcję symulatora pola walki na bazie silnika Cry Engine 3. Gra o nieznanej nazwie nie będzie dostępna na rynku, jednak opublikowano już bardzo interesujący zwiastun.

Armia Stanów Zjednoczonych zatwierdziła w maju bieżącego roku projekt szkolenia żołnierzy w wirtualnej rzeczywistości. 57 milionów dolarów przeznaczono na produkcję symulatora bojowego, który ma oddawać wszystkie aspekty współczesnego pola walki.

Grę o nieznanej nazwie tworzy firma RealTime Immersive Inc., która zaprezentowała już nagrania przedstawiające najnowsze efekty prac. A widać na nich coś zupełnie odmiennego od tego, czego można się spodziewać po grze tworzonej z budżetu państwa. Do tej pory produkcje tego typu były bowiem dość archaiczne i znacząco odbiegały od dostępnych na rynku FPS-ów. Pomysł projektu DSTS (Dismounted Soldier Training System) zrodził się ponoć po tym, jak okazało się, że żołnierze wychowani na takich tytułach, jak Call of Duty czy Medal of Honor, mają problem z przestawieniem się na wojskowe symulatory z prehistoryczną oprawą wizualną.

Co ciekawe, gra powstaje na bazie silnika Cry Engine 3, który możecie pamiętać z wysokobudżetowego Crysisa 2. Tak więc żołnierze raczej nie muszą obawiać się o oprawę wizualną, jednak największą zaletą tej produkcji ma być wierne odwzorowanie pola walki. Twórcy chwalą się, że symulator ten ma być najbardziej realistyczną grą, jaka kiedykolwiek została stworzona, i to pod każdym względem. Zostanie bowiem wprowadzona realistyczna fizyka obiektów, niszczenia otoczenia, zachowania przeciwników czy broni, a nawet wystrzelonego pocisku (tor lotu może zostać zmieniony pod wpływem wiatru lub na przykład po przestrzeleniu deski i polecieć w zupełnie niepożądanym kierunku).

Jedyną złą wiadomością jest fakt, że będziecie musieli wstąpić do armii Stanów Zjednoczonych, żeby w nią zagrać. Gra nie będzie dostępna dla graczy, jednak kto wie - America's Army również nigdy nie miało trafić do cywila.

Zdaniem autora...

Sposób, w jaki zrealizowano powyższy zwiastun, muzyka w tle oraz sam fakt, że go pokazano opinii publicznej kłóci się z założeniami projektu, żeby nie publikować gry. Wydaje mi się, że firma RealTime Immersive Inc. powoli przykłada się do podboju rynku, jednak tutaj decydujący głos ma armia Stanów Zjednoczonych. A ta już raz podjęła decyzję o publikacji symulatora bojowego...

Zgłoś błąd