Wiceprezes ECS o przyszłości producentów płyt głównych
Źródło: własne
Wiceprezes ECS (Elitegroup Computer Systems), jednego z największych producentów płyt głównych na świecie prognozuje, że za kilka lat na rynku pozostanie zaledwie pięciu, dużych wytwórców płyt głównych. Na rynku może być więcej marek niż faktycznych przedsiębiorstw. Tak jak ma to miejsce w przypadku Abita, którego produkty są wytwarzane przez Universal Scientific.
David Liu, wiceprezes ECS, wskazuje, że liczba znaczących marek płyt głównych może sięgać 8 do 10. Wynika to z faktu, że różne segmenty rynku wymagają nieco innej specyfikacji produktu – producent będzie więc właścicielem więcej niż jednej marki. Przykładem może być tutaj Asrock, który jest drugorzędną marką Asustek Komputer.
Większość prognoz zakłada, że aby utrzymać znaczącą pozycję na rynku mniejsze firmy powinny dążyć do kooperacji i łączyć się innymi producentami. Pozwoli to na dysponowanie funduszami i siłą intelektualną inżynierów, które będą gwarantowały rozwój technologiczny płyt głównych równolegle z rozwojem centralnych jednostek obliczeniowych. W przeciwnym razie, małym producentom grozi przejęcie przez rynkowych gigantów.
- Rynek płyt głównych czeka wiele zmian i nowości w najbliższym okresie – twierdzi David Liu. Nowe procesory, nowe podstawki, pamięci i częstotliwości pracy układów dają okazję dla producentów na zyskanie większych udziałów w rynku. Rozwój technologii AMD i Intela będzie wyznacznikiem kierunków zmian w wytwarzaniu płyt głównych. Przyszłość jest jasna do co najmniej 2010 roku – podsumował wiceprezes ECS.


