Pomagali zagranicznym hakerom prać brudne pieniądze
10 proc. – tyle wynosiła prowizja, jaką otrzymywali dwaj bydgoszczanie za udostępnianie swoich kont bankowych zagranicznym hakerom. Grozi im za to do 5 lat więzienia.
Celem hakerów były firmy dokonujące transakcji za pośrednictwem internetowych kont bankowych. Wystarczył błąd w postaci zamknięcia zamiast wylogowania się z programu po zakończonej transakcji, by szpieg się uaktywnił i przejął informacje o operacjach finansowych firmy. Ta wiedza pozwalała podejmować decyzję, jak dużą kwotę można przelać, by nie budzić podejrzeń. Pieniądze trafiały na konta bydgoszczan, którzy je podejmowali i za pośrednictwem instytucji parabankowej przekazywali dalej. Na ich konta trafiło m.in. 30 000 zł z jednej z chrzanowskich firm, której ogólne straty spowodowane tym procederem wyniosły dwa razy tyle.


