News

Microsoft traci 126 dolarów na każdej sprzedanej konsoli Xbox 360

Kiedy Microsoft wkroczył na konsolowy rynek w 2001 roku, firma musiała dopłacać do każdego Xboksa 125 dolarów. Pomimo to, po 4 latach zysk ze sprzedaży wyniósł aż 4 miliardy dolarów. Gigant z Redmond stanął na drugiej pozycji na podium, wyprzedzając firmę Nintendo z konsolą GameCube. Wynik 22 milionów sprzedanych Xboksów nie zagroził za to pewnej pozycji firmy Sony, która sprzedała przeszło 90 milionów konsol PlayStation 2. Wygląda na to, że historia zaczyna się powtarzać. Konsola nowej generacji – Xbox 360 – sprzedawana jest po tak niskiej cenie, że Microsoft musi dopłacać 125 dolarów do odmiany wyposażonej w dysk twardy.

Specjaliści rozebrali konsolę na części pierwsze i obliczyli ile kosztuje każda, pojedyncza część systemu. Koszt podzespołów nowego Xboksa (procesor, układ graficzny, dysk twardy itd.) to 470 dolarów. Do tego należy doliczyć jeszcze bezprzewodowy kontroler, zestaw słuchawkowy, zestaw kabli i pilota. Wszystko co znajduje się w pudełku kosztuje firmę 126 dolarów więcej niż musi ze nie zapłacić konsument (399 dolarów).

Zastanawiacie się czemu analitycy nie wzięli pod uwagę kosztów produkcji? Microsoft płaci robotnikom w Chinach tak mało, że doliczanie ich pensji do kosztów produkcji mija się z jakimkolwiek sensem. Smutne, lecz prawdziwe.

Zgłoś błąd