MIT: mamy bezprzewodowy prąd!
Źródło: własne
Energia elektryczna przesyłana drogą radiową... Czy to możliwe? Tak! Naukowcy z MIT (Massachusetts Institute of Technology) są w posiadaniu projektu takiego systemu transferu napięcia elektrycznego. Być może za kilka lat będziemy świadkami zjawiska wardrivingu – a mottem wielu nowicjuszy tego “sportu” będzie teraz “włamać się na gniazdko sąsiada”? Kto wie. Dotychczasowe wyniki pracy nad tym wynalazkiem zostały właśnie opublikowane na Physics Industrial Physics Forum w San Francisco. Zjawisko przekazywania energii elektrycznej w bezprzewodowy sposób polega na drganiach...
Jeśli ciało fizyczne drga z częstotliwością X, jest ono w stanie przekazać energię drugiemu ciału pod warunkiem, że będzie ono drgało z identyczną częstotliwością. Jest to zjawisko tzw. rezonansu. Najbardziej obrazowo przedstawić można tą zależność, opierając się na instrumencie - gitarze. Jeśli struny są idealnie nastrojone, a my wydobędziemy dźwięk odpowiadający innej strunie naciągniętej obok tej drgającej, to fale dźwiękowe zaczną lekko poruszać tą drugą, nie dotykaną przez nas struną. Uczeni z MIT zamiast fal dźwiękowych postanowili użyć fal elektromagnetycznych.
Zwykłe anteny radiowe, certyfikowane przez WiFi od wielu lat, po niewielkich przeróbkach potrafiłyby emitować taki sygnał elektromagnetyczny, jednakże spoglądając na sposób, w jaki anteny przesyłają sygnał, można dość do wniosku, że energia byłaby marnotrawiona, ponieważ sygnał nie jest sprecyzowany i rozpościera się w wielu kierunkach na raz. Naukowcy już temu zaradzili konstruując specjalną miedzianą antenę, która koncentruje przesył energii do dokładnie sprecyzowanego punktu nie ponosząc po drodze jej znaczących strat.
Technologia ta działa na częstotliwości 6,4 MHz. Jeżeli w promieniu 5 metrów (bo dotychczas tylko tyle udało sie uzyskać) znajdzie się inna antena, która będzie w stanie odbierać fale z tą samą częstotliwością – dojdzie do transferu. Ta cześć energii, która z różnych przyczyn nie dotrze do docelowego punktu, będzie z powrotem absorbowana poprzez antenę nadającą.
Próby takie przeprowadzane były przez różnych wizjonerów i naukowców już dużo wcześniej, jednakże to Marin Soljacic wpadł na genialny pomysł konstrukcji miedzianej anteny “punktowej”, dzięki której przesył jest dużo wydajniejszy i nieporównywalnie bardziej ekonomiczny.


