News

Kolejne wątki w sprawie wadliwych kart graficznych Nvidia

Kolejny producent - Dell - publikuje listę potencjalnie wadliwych laptopów, opartych na chipach graficznych Nvidia G84 i G86 (serie GeForce 8400M i GeForce 8600M). Dotychczas listę taką wydało HP.

W wydanym ostatnio oświadczeniu Dell wymienił laptopy, które z powodu wady fabrycznej wbudowanej karty graficznej firmy Nvidia mogą potencjalnie odmówić posłuszeństwa w wyniku przegrzania i uszkodzenia układu. Problem może dotyczyć dość dużej ilości laptopów opartych na wyżej wymienionych kartach. Są to serie: Inspiron 1420, Latitude D630, Latitude D630c, Precision M2300, Vostro Notebook 1310, Vostro Notebook 1400, Vostro Notebook 1510, Vostro Notebook 1710, XPS M1330 oraz XPS M1530.

Jednocześnie Dell udostępnił aktualizację BIOS-a, która zmienia sposób zarządzania temperaturami w laptopie, powodując redukcję liczby cykli ogrzewania i chłodzenia kart. Ma to wydłużyć okres życia wadliwych kart. Niektórzy jednak twierdzą, że Dell, wprowadzając poprawkę, miał na celu w pierwszym rzędzie wydłużenie okresu działania karty, tak by zepsuła się ona po okresie gwarancji, a dopiero później zadowolenie klienta. Z drugiej strony szybka reakcja firmy na problem jest powszechnie chwalona. Niektórzy użytkownicy skarżą się, że nowa wersja BIOS-a powoduje spadek wygody użytkowania laptopa (wiatraki pracują teraz na niskich obrotach cały czas, a nie, jak dotychczas, włączają się, gdy temperatura karty osiągnie wysoki poziom).

Wspomniany problem może dotyczyć milionów laptopów z kartami graficznymi wykorzystującymi wspomniane wyżej układy. Są one bowiem bardzo często stosowane ze względu na swoją wysoką wydajność przy relatywnie niskiej cenie. Nie wiadomo na razie, ilu producentów zdecyduje się na wydanie podobnych oświadczeń, co Dell. Jednak można się spodziewać, że do Della i HP będą dołączać kolejni, bowiem te serie kart stosowane są w komputerach renomowanych firm jak Apple czy Sony.

Niektórzy twierdzą, że Nvidia mogła celowo zatajać informacje o wadliwych kartach. Kiedy na początku lipca podana została informacja o wadliwych układach G84 i G86, firma ustosunkowała się do tych doniesień, wydając oświadczenie, w którym potwierdzała, że problem istnieje. W oświadczeniu zaznaczono jednak, że dotyczy to tylko krótkiej serii kart, przez co odsetek laptopów dotkniętych wadą jest niewielki. Z drugiej strony wiele osób podważa oświadczenie Nvidii, bowiem firma od czasu wypuszczenia pierwszych układów tej linii nie zmieniała ich konstrukcji, co świadczy o tym, że wadliwa może być cała seria. Gdyby problem dotyczył niewielkiej ilości kart korporacja nie przeznaczałaby kwot rzędu 150 - 200 mln. dolarów na ewentualne odszkodowania.

Dodatkowo Nvidia oskarża użytkowników o niewłaściwe (tj. zbyt długie) używanie laptopa w pełni obciążonego i zasłanianie kratek wentylacyjnych. Także sami producenci mają być winni problemowi, gdyż, wg Nvidii, układy chłodzenia są źle projektowane. Nie radzą sobie one bowiem z odprowadzaniem ciepła.

Wspomniana wada konstrukcyjna związana jest prawdopodobnie ze złym materiałem użytym do wytwarzania kart. Powoduje to, że przy dużej ilości tzw. cyklów chłodzenia (np. przy przejściu komputera w stan uśpienia) i grzania (np. przy pełnym obciążaniu karty), może dojść do poważnego uszkodzenia układu.

W całej sprawie jest wiele niejasności. Na forach pojawiają się dyskusje, czy problem rzeczywiście jest tak poważny, jak się to opisuje w newsach, czy jest to po prostu wynik negatywnej kampanii konkurencji.

Cała sprawa wzbudziła ogromny niepokój osób posiadających laptopy oparte na tych kartach. Bez względu na to, jaka jest rzeczywista skala problemu, pewne jest, że najbardziej poszkodowani będą właśnie użytkownicy laptopów.

Zgłoś błąd