Kłopot z logiem gry Dead Island w USA
O Dead Island zrobiło się głośno, głównie to zasługa nowego zwiastuna po którym nawet w Hollywood zaczęto mówić o tej produkcji. Każdy hit musi mieć swoje kontrowersje, a poszło o... logo gry.
Wiadomo, że agencje takie jak ESRB działają na zlecenie. Dostają grę, testują i nadają określone ograniczenia wiekowe. Czasem jednak podejmują decyzje mało zrozumiałe, np. całkiem niedawno grę dla dorosłych oznaczyli znaczkiem "Od 12 lat", a kilka lat temu Valve chciało umieścić na okładce ręce z odciętymi trzema palcami. ESRB uznało, że amputacja trzech palców jest nie na miejscu i kazali przyszyć dwa z nich.
Tym razem na celowniku jest inna gra o zombie - polskie Dead Island. Agencji nie spodobało się logo na którym literka "i" przedstawia wisielca zawieszonego na palmie obok i stanowczo zażądali usunięcia szubienicy. Zakaz dotyczy wyłącznie terenu USA i okładki z płytą. W samej grze logotyp pozostanie bez zmian.



