Kłamstwo w reklamie Chrome

Popularny klip video, który niedawno opublikowała firma z Mountain View w celu promowania swojej przeglądarki nie jest do końca zgodny z prawdą. Okazało się, że aplikacja wczytuje strony z dysku twardego, a nie internetu.

O nowej wersji beta przeglądarki Chrome pisaliśmy kilka dni temu. Google przygotowało specjalnie na tą okazję zrobione z dużym rozmachem video. Jednak użytkownicy serwisu Neowin doszukali się w nim pewnych niezgodności. Otóż kalifornijski gigant nie usunął z klipu zawartości paska adresu, który jest dowodem na to, że strony były wczytywane z dysku twardego. Tymczasem na filmie wyraźnie sugerowano, że pochodzą one z internetu.

Co na to Google? Rzecznik firmy tłumaczył, że przygotowanie klipu wymagało wielu prób (około 50), a strony, z których korzystano, nie działały poprawnie. Ponadto niezbędne było zachowanie poprawnej synchronizacji między wykonywanymi czynnościami,a pracą aplikacji. Zaznaczył również, że w przypadku porównania przeglądarki z falami dźwiękowymi witrynę ładowano z sieci (przy transferze 15 Mb/s).

Aby uniknąć nieporozumień, do filmu dodano specjalną informację. Google oświadcza, że mimo incydentu Chrome jest najszybszą przeglądarką na świecie.

Przypominamy, że wersja beta jest dostępna do pobrania z naszego działu download.

Komentarze

Poniżej wyświetlone są komentarze opublikowane najwcześniej (1-1). Wyświetl 10 najnowszych komentarzy. Autorem ostatniej wypowiedzi jest: D154573R.

D154573R

  • Użytkownicy
  • 226 postów

Napisano 10 maj 2010, 17:36

Goodle twierdzi, że Chrome najszybszy... Opera twierdzi, że Opera najszybsza... itd.
Jeśli zalogujesz się Twoje komentarze zostaną powiązane z Twoim kontem na forum. Nie będziesz musiał(a) podawać także kodu zabezpieczającego. Jeżeli nie masz jeszcze konta, możesz zarejestrować się.