Już niedługo muzyka w sieci dostępna bez zabezpieczeń
Źródło: własne
W ciągu najbliższych kilku tygodni w polskich sklepach internetowych mają pojawić się utwory muzyczne bez zabezpieczeń.
Obecnie każdy utwór muzyczny kupiony legalnie w sieci posiada zabezpieczenia, tzw. DRM, co ogranicza możliwość jego kopiowania. Od kwietnia br. wytwórnia EMI udostępniła niezabezpieczone pliki z muzyką w większości zagranicznych e-sklepów. W maju pliki bez DRM zaoferował iTunes, Amazon i Napster. Pod koniec lipca pójście w ślady konkurenta zapowiedział również największy na świecie wydawca muzyki Universal Music Group.
- Współpracujemy obecnie ze 180 serwisami sprzedającymi muzykę cyfrową. Z każdym z nich jesteśmy gotowi rozmawiać o udostępnianiu katalogu również w wersji niezabezpieczonej. Trwają już negocjacje z polskimi sklepami - powiedział Piotr Kabaj, prezes EMI Music Poland - Robienie problemów uczciwym internautom, którzy chcą zapłacić za piosenkę, nie jest fair. Kupujący płytę CD powinien mieć takie same prawa jak osoba, która zapłaciła za wersję cyfrową. Skoro płytę można skopiować wiele razy, odsłuchiwać na przeróżnych nośnikach, to dlaczego odbierać taką możliwość melomanom korzystającym z odtwarzaczy MP3 – dodał.
- Eksperyment ma na celu sprawdzenie zainteresowania klientów muzyką w formie niezabezpieczonej. Chcemy również sprawdzić, jak wpłynie ona na sprzedaż plików z ograniczeniami oraz skalę piractwa - tłumaczył niedawno Nick Henry, wiceprezes i dyr. finansowy Universal Music Group.
Jak twierdzą analitycy krok ten ma przede wszystkim uderzyć w iTunes Music Store. Firma sprzedaje obecnie ponad 6 mln utworów dziennie i jest trzecim największym dystrybutorem muzyki w USA.


